Szef grupy promotorskiej Top Rank, Bob Arum otwarcie przyznaje, że 25 września, kiedy to dojdzie do walki o trzy tytuły mistrza świata kategorii ciężkiej (heavyweight) pomiędzy Anthony’m Joshua (24-1-0), a Oleksandrem Usykiem (18-0-0), będzie on trzymał kciuki za ukraińskiego pięściarza.
– Usyk jest moim przyjacielem, ponieważ jest przyjacielem Vasiliy’a Lomachenko. Jest świetnym facetem. Zabawnym, elokwentnym oraz inteligentnym. To jest sprzeczne z moim interesem finansowym, ale będę w tej walce kibicować Usykowi. – mówi Arum dla SkySports.
Blisko 90-letniemu promotorowi chodzi oczywiście o to, że jeśli Joshua wygra z Usykiem, a Tyson Fury (30-0-1) upora się w październiku z Deontay’em Wilderem (42-1-1), walka pomiędzy Joshuą a Fury’m nareszcie będzie mogła odbyć się bez żadnych komplikacji i wygenerowałaby ogromne zyski. Przypomnijmy, że to właśnie Arum dba o interesy Fury’ego w Stanach Zjednoczonych i nawet jeśli nie doszłoby do jego pojedynku z Joshuą, Arum ma alternatywy dla swojego zawodnika.
– Jest wielu dobrych zawodników w dywizji ciężkiej, z którymi można walczyć. Tyson ze względu na swoją osobowość spodobał się amerykańskiej publiczności, bo mówi szczerze, a ludzie w Stanach go kochają. To nowa era. Nigdy nie widzieliśmy takiej wagi ciężkiej, jaką widzimy teraz. – powiedział Arum dla SkySports.