Były mistrz świata federacji WBO kategorii super piórkowej (super featherweight) Jamel Herring (23-3-0) powróci między liny 21 maja na gali w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone), a jego rywalem będzie uchodzący za jednego z najzdolniejszych pięściarzy młodego pokolenia – Jamaine Ortiz (15-0-1). Herring w swojej ostatniej walce w październiku ubiegłego roku stracił tytułu mistrza świata, w którego posiadaniu znajdował się nieprzerwalnie od maja 2019 roku. Popularny „Semper Fi” przegrał przez techniczny nokaut z Shakurem Stevensonem (17-0-0) w swojej  czwartej bezpośredniej obronie, a majowa walka z Ortizem będzie dla niego o „być albo nie być” w światowym boksie.

Głównym wydarzeniem całej gali będzie walka Zhanibka Alimkhunaly’ego (10-0-0) oraz Danny’ego Dignuma (14-0-1). Obaj pięściarze zmierzą się ze sobą o tymczasowy tytuł mistrza świata federacji WBO kategorii średniej (middleweight). Nieoficjalnie mówi się, że gdy obecny pełnoprawny czempion Demetrius Andrade (31-0-0) skrzyżuje rękawice z Zachem Parkerem (22-0-0) na gali w Wielkiej Brytanii, automatycznie zwakuje on pas WBO dywizji średniej, a zwycięzca walki Alimkhunaly vs Dignum zostanie następnie mianowany na pełnoprawnego czempiona. Co ciekawe, Andrade dla którego będzie to debiut w dywizji super średniej (super middleweight) z Parkerem zmierzy się o pas tymczasowego czempiona WBO, a odbędzie się to 21 maja, czyli dokładnie w ten sam dzień kiedy Alimkhunaly skrzyżuje rękawice z Dignumem. 

Autor: Michal Adamczyk