Niekwestionowany mistrz świata kategorii super średniej (super middleweight), Saul “Canelo” Alvarez (58-2-2), po swojej wrześniowej walce z Gennadiy’em Golovkinem (42-2-1) oznajmił, że na jego powrót kibice będą musieli poczekać nieco dłużej, niż zwykle, bowiem priorytetem pięściarza jest stuprocentowe wyleczenie nadgarstaka, poprzez specjalistyczny zabieg, po którym będzie on musiał przejść rehabilitację. Jak informuje Canelo, w rozmowie z bet365, jego powrót do pełnej sprawności przebiega w bardzo dobrym tempie, i wiele wskazuje na to, iż Meksykanina zobaczymy między linami na początku maja, przyszłego roku.

Blizny po operacji się już zagoiły. Rehabilitacja przebiega bardzo dobrze, więc nie sądzę, aby mnie to zatrzymało. Walczę zawsze w maju i wrześniu. Myślę, że będę gotowy na maj. Na początku lekarz powiedział mi, że po operacji, moja ręka będzie musiała spędzić w gipsie cztery tygodnie, ale gdy sprawdził wszystko podczas pierwszej kontroli, powiedział, że był bardzo zaskoczony, a gips można było ściągnąć po siedmiu dniach, następnie zdjąć szwy. Teraz jestem już w drugim tygodniu rehabilitacji. – mówi Canelo. 

Alvarez, będący obecnie najbardziej rozpoznawalnym pięściarzem świata i prawdziwym ambasadorwm boksu, w maju ubiegłego roku uległ na punkty Dmitry’owi Bivolowi (21-0-0) w walce o tytuł mistrza świata federacji WBA, kategorii półciężkiej (light heavyweight). Dla Meksykanina była to pierwsza od 2013 roku, oraz druga w karierze zawodowa porażka. Bivol wygrał wówczas zdecydowanie, a według wielu ekspertów, oraz kibiców, punktacja sędziów (113-115, 113-115, 113-115) była mimo wszystko dla Canelo zbyt łaskawa. 

To było ciężkie, bo przecież nikt nie jest gotowy na porażkę, ale oglądałem tę walkę. Uważam, że była to bliska walka, a ja miałem pewne ograniczenia. Moja ręka, ramię. Przez pierwszą połowę walki spisywałem się bardzo dobrze, później przyszedł ciężar, bo nie trenowaliśmy tak jak się należy. Zwłaszcza w większych dywizjach trzeba więcej dźwigać. Zemsta – tego właśnie będziemy szukać. Przegrałem, próbując przejść do historii w innej, cięższej dywizji. Dla mnie Bivol jest numerem jeden w tej kategorii wagowej. -powiedział Canelo. 

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org, Twitter: Mike94Steek