Układ sił w wadze ciężkiej (heavyweight) może w najbliższym czasie doprowadzić do sytuacji, która będzie miała bezpośredni wpływ na obsadę walki o pas WBO. Fabio Wardley (20-0-1), aktualny mistrz świata tej organizacji, stanie do kolejnej obrony tytułu 9 maja na gali Queensberry Promotions w Manchesterze (Anglia), gdzie zmierzy się z Danielem Dubois (22-3-0). Będzie to pojedynek, który wyznaczy dalszy kierunek dla czołówki kategorii ciężkiej.
Status obowiązkowego pretendenta wywalczył Moses Itauma (14-0-0), który w sobotę odniósł efektowne zwycięstwo nad Jermaine’em Franklinem (24-3-0). Tym samym ustawił się w pozycji bezpośredniego pretendenta do pasa WBO. Jeśli Wardley obroni tytuł w starciu z Dubois, kolejnym obowiązkowym krokiem będzie jego walka z Itaumą. Taki scenariusz niesie za sobą dodatkowy kontekst – obaj zawodnicy są prowadzeni przez tego samego trenera, Bena Davisona. W praktyce oznacza to konieczność rozwiązania kwestii szkoleniowych i organizacyjnych przed ewentualnym pojedynkiem.
Z perspektywy sportowej potencjalna walka Wardley vs. Itauma oznaczałaby bezpośrednie starcie zawodników ze ścisłej czołówki, znajdujących się w momencie walki o najwyższe cele w wadze ciężkiej. Najbliższy pojedynek w Manchesterze będzie więc kluczowy, bowiem jego wynik zdecyduje, czy dojdzie do obowiązkowej obrony tytułu przeciwko Itaumie, czy też sytuacja w dywizji ulegnie zmianie.
Autor: Michał Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: boxingzone2020@gmail.com