Na gali Golden Boy Promotions w Indio (California, Stany Zjednoczone) Oscar Collazo (13-0-0) z Portoryko bronił pasów WBA, WBO i The Ring wagi słomkowej (minimumweight), stając naprzeciw Jaysonowi Vaysonowi (14-2-1). Obaj wyszli do ringu w limicie 105 funtów, a faworytem bezdyskusyjnie był agresywnie bijący Collazo. Początek walki był spokojny, zawodnicy badali dystans i rytm, ale już w końcówce pierwszej rundy prawy sierp Collazo posłał Vaysona na deski. Filipińczyk wstał błyskawicznie, a sędzia rozpoczął liczenie, które mogło wydawać się kontrowersyjne, bo cios lekko zahaczył o tył głowy, choć nie było w tym intencji faulu.
Vayson nie poddał się presji i szybko powrócił do wymian cios za cios, trafiając raz mocnym prawym sierpem, co sprawiło, że runda była wyrównana. Collazo jednak bije szybciej, celniej i częściej, powoli wyniszczając rywala i dyktując tempo całego pojedynku. Filipińczyk próbował odpowiadać mocnymi ciosami na korpus, ale inicjatywa mistrza była coraz bardziej wyraźna. Portorykańczyk perfekcyjnie unikał kontrataków i skracał dystans, obijając głowę Vaysona krótkimi seriami.
W miarę rozwoju walki przewaga Collazo stawała się coraz bardziej widoczna. Vayson starał się boksować i unikać wymian, ale nie był w stanie nawiązać równorzędnej walki, a każda kombinacja mistrza trafiała coraz częściej. W siódmej rundzie narożnik pretendenta niespodziewanie rzucił ręcznik, przerywając pojedynek.
Techniczny nokaut dla Oscara Collazo wywołał mieszane reakcje, bo Filipińczyk, choć odstawał od rywala, nadal radził sobie przyzwoicie i nie był w realnym zagrożeniu. Dla Collazo jest to trzynaste zwycięstwo w karierze i dziesiąte przed czasem. Mistrz potwierdził swoją pozycję numer jeden w wadze słomkowej, pokazując zarówno siłę, jak i precyzję w ringu. Walka była dynamiczna, w dobrym tempie i dostarczyła kibicom sporo emocji, choć decyzja narożnika Vaysona pozostawiła pewien niedosyt wśród publiczności. Collazo nie pozostawia wątpliwości – w najniższej kategorii wagowej jest obecnie absolutnym dominatorem.
Photo: Getty Images
Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org