Szef grupy promotorskiej Matchroom Boxing, Eddie Hearn informuje, że mistrz świata federacji WBO, kategorii średniej (middleweight), Demetrius Andrade (29-0-0), powróci między liny po blisko piętnastomiesięcznej przerwie między liny, w walce z Liamem Williamsem (23-2-1). Obie strony ustaliły już warunki kontraktu na walkę w kwietniu, choć podpis nie został jeszcze złożony. 

  • Pierwszą ofertę złożyliśmy Williamsowi pół roku temu, ale on wszystko naciągał. Walka odbędzie się w kwietniu, w Providence (Stany Zjednoczone). To naprawdę dobra walka. Jestem rozczarowany tym, że w Ameryce nikt nie zdaje sobie sprawy z tego jak bardzo dobra walka to będzie. Ludzie mówią: “O mój Boże! Andrade będzie walczył z tym Williamsem, kiedy on w końcu zawiesi sobie poprzeczkę?’ – mówi Hearn dla IFL TV. 

Brytyjski promotor uważa, że Williams wcale nie jest tak przeciętnym zawodnikiem, jak wielu kibicom się wydaje. Hearn twierdzi, że walka Andrade’a z Walijczykiem może być niezwykle interesująca, jednakże Williams póki co nigdy nie walczył nawet w Stanach Zjednoczonych, a kwietniowa walka, będzie dla niego debiutem na amerykańskich ringach. 

  • To duży krok w stosunku do konkurencji, z którą ma do czynienia. Właściwie to lubię Liama Williamsa. To bardzo twardy zawodnik. Ma zamiar przyjechać z dumą ze Swansea i jest kolejnym facetem, który jest dobrym bokserem. To bardzo twardy facet. – powiedział Hearn. 

Wydaje się jednak, że dla Andrade, walka z Williamsem będzie kolejną bezproblemową obroną mistrzowskiego pasa. Walijczyk na krajowej arenie spisuje się co prawda bardzo dobrze, ale ma na swoim koncie dwie porażki z Liamem Smithem (29-2-1), który do ścisłej czołówki dywizji średniej nie należy. Andrade prezentuje bardzo niewygodny styl boksowania, wobec czego Williams będzie musiał wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, aby pokonać popularnego “Boo Boo”, na jego własnym, domowym terenie w Providence, gdzie w czerwcu 2019 roku, na punkty poległ Maciej Sulęcki (29-2-0). Polak był wówczas bezradny w starciu z Andrade, przegrywając wszystkie rundy, zaliczając także nokdaun, już w pierwszej odsłonie pojedynku.