Już za półtora tygodnia (8 marca) na gali w Riyadh (Arabia Saudyjska), były mistrz świata Joseph Parker (34-3-0) skrzyżuje rękawice z tymczasowym czempionem organizacji WBO, kategorii ciężkiej (heavyweight), Zhilei’m Zhangiem (26-1-1). Pojedynek pomiędzy dwoma pięściarzami zapowiada się niezwykle emocjonująco, a zwycięzca znacznie przybliży się do walki o pełnoprawne mistrzostwo świata, w którego posiadaniu znajduje się obecnie Oleksandr Usyk (21-0-0). Trener Parkera, Andy Lee obudził w Nowozelandczyku na nowo energię i ambicje, które 32-latek wciąż posiada, a co najistotniejsze, nie brakuje mu jakże cennej dla każdego sportowca motywacji. Współpraca pomiędzy Lee’m, a Parkerem na stałe rozpoczęła się na początku ubiegłego roku, i jak się okazuje była to bardzo dobra decyzja.

Joe jest nieco nieśmiały i nie zdradza zbyt wiele, ale jest po prostu pełen wiary, chęci do treningów i tego, jak radzi sobie na sali treningowej, na bieżni, podczas ćwiczeń, a także na ringu bokserskim i tego, jak sobie radzi sobie podczas sparingów. Jest pełen wiary. Joe jest bardzo inteligentnym i doświadczonym pięściarzem. Wie, że należy do czołówki. Nie ma w nim żadnych wątpliwości i dodało mu to pewności siebie, dzięki której może przystąpić do tych wielkich walk, wierząc, że wygra. – mówi Lee w rozmowie z boxingscene.

W swojej ostatniej walce, Parker odniósł jedno z najcienniejszych zwycięstw w swojej dotychczasowej karierze. W drugiej połowie grudnia ubiegłego roku, Nowozelandczyk zmierzył się w szlagierowym pojedynku królewskiej dywizji z byłym mistrzem świata federacji WBC, Deontay’em Wilderem (43-3-1), którego pewnie wypunktował na dystansie dwunastu rund. Teraz czeka go pojedynek z bardziej wymagającym pod kątem technicznym zawodnikiem, jakim jest Zhang, który w przypadku przegranej, może uruchomić klauzulę natychmiastowego rewanżu.

Mimo że wygraliśmy z Wilderem, w pewnym sensie wróciliśmy do punktu wyjścia. Z gościem, który prawdopodobnie stanowi większe wyzwanie i jest bardziej niebezpieczny niż Wilder. Musimy zatem mieć to samo nastawienie i skupiać się na tym samym. Wilder i Zhang to zupełnie inni zawodnicy, różnią się pod każdym względem. Zhang jest duży, ciężki, potrafi kontratakować, jest całkiem sprytny i ekonomiczny, a do tego jest bardzo dobrze wyszkolony. W porównaniu do Wildera, Wilder jest przeciwieństwem tego wszystkiego. – dodał Lee.

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org