Tyson Fury (35-2-1, 24 KO), były król w kategorii ciężkiej, oznajmił w mediach społeczniościowy iż wraca na bokserski 1 sierpnia br. w stolicy Irlandii. Na gali planowanej przez pana promotora Franka Warrena odbędzie się – jak na ten moment wiadomo – starcie o tytuł federacji IBO w kat. super lekkiej pomiędzy Pierce’em O’Learym (19-0, 11 KO) a Markiem Chamberlainem (17-1, 12 KO). Rywal Fury’ego w Dublinie, tamtejszej stolicy, nie został jeszcze wyznaczony. 

Przypomnimy, że Tyson Fury ostatnio zawalczył w kwietniu br. kiedy to zdetronizował rosyjsko-kanadyjskiego giganta Arslanbeka Makhmudova (21-3, 19 KO). Po 1 sierpnia Fury’ego miało by czekać już tylko jedno: data z Anthonym Joshuą (29-4, 26 KO) jesienią lub zimą br. Mówi się, że  starcie z tym ostatnim byłoby największą wypłatą w zawodowej karierze pana Tysona. 

Co by się nie wydarzyło – przypomnimy że to postać nieobliczalna – nawet gdyby już nigdy nie więcej do ringu nie wszedł to jedno jest pewne: Tyson Fury pozostawił szlak niezatarty w dziejach wagi ciężkiej. Jego nazwisko dołączy, a w zasadzie już dołączyło, do tych którzy tworzyli hegemonię olbrzymich królewskiej kategorii.