Mimo, że do walki pomiędzy Tysonem Fury’m (30-0-1) a Deontay’em Wilderem (42-1-1) zostało jeszcze ponad półtora miesiąca, atmosfera wokół całego wydarzenia robi się coraz gorętsza. Mimo, że Wilder przegrał ostatnią walkę z Fury’m przed czasem, już snuje plany na dalszą przyszłość. 

Na ten moment koncentruję się na Fury’m, a jak już to zrobię. Z tego co słyszałem to już szukają wymówek. – powiedział w rozmowie z Rayem Floresem Wilder o obozie Anthony’ego Joshua (24-1-0), po czym dodał: Usłyszymy coś później o obowiązkowych obronach i takie tam pierdoły. Ja jednam chcę, żeby zachowali tę samą energię w celu unifikacji. 

Wilder wraca do przeszłości i ostatniej walki z Fury’m, nie mogąc pogodzić się z tym, że przegał. Pięściarz z Alabamy po pierwszej porażce w zawodowej karierze, rozstał się w bardzo konfliktowy sposób ze swoim trenerem, oraz oskarżał Fury’ego o nieczystą grę. 

To pokazało mi ich prawdziwe oblicza. Nie jestem już taki miły jak kiedyś. Nie jestem już tą samą osobą. Moje myśli są teraz bardzo gwałtowne. Ich największa szansa to był llipiec, lub październik ubiegłego roku (W tym terminie miało dojść do trzeciej walki Fury vs Wilder, przyp.red), ale dali mi dojść do siebie. W tej chwilo jestem bardzo niebezpieczny, a najbardziej niebezpieczną osobą jest ta, która nie ma nic do stracenia. – powiedział Wilder dla SkySports.