Wejście w nowy rok będzie bardzo interesujące dla wszystkich fanów boksu na całym świecie. Drugiego stycznia (sobota), niepokonany Ryan Garcia (20-0-0) uważany przez wielu za jednego z najlepszych pięściarzy młodego pokolenia, skrzyżuje rękawice z doświadczonym Luke’m Campellem (20-3-0) w walce o tymczasowy tytuł WBC, kategorii lekkiej (lightweight). Na gali obecny będzie pełnoprawny mistrz świata tejże federacji, Devin Haney (25-0-0).

  • Myślę, że to będzie dobra i solidna walka. Ten kto wygra, zdecydowanie zasługuje na walkę o tytuł mistrza świata. Myślę, że Luke może ją wygrać, tak samo jak uważam że Ryan może wygrać. Widzę to jednak jako zwycięstwo Ryana. Myślę, że pokona Campbella łatwiej niż innym się wydaje, choć nie uważam, żeby to była łatwa dla Garcii walka. Uważam, że pokona go na dystansie dwunastu rund. – mówi Haney.

22-letni Haney niczego nie odbiera Campbellowi, choć uważa, że mistrz olimpijski z Londynu (2012) w każdej walce ze znaczącym rywalem przegrywał. Mowa tutaj chociażby o przegranej jednogłośną decyzją z Vasiliy’em Lomachenko (14-2-0) w sierpniu 2019, z Jorge Linaresem (47-5-0) w 2017, czy z Yvanem Mendy’m (46-5-1) w 2015, któremu zrewanżował trzy lata później.

  • Niczego nie odbieram Campbellowi. Jest wojownikiem, walczył z najlepszymi i trzymał się swojego, ale myślę, że to wszystko co zrobił, było wszystkim na co go stać. Nie pokonał żadnego z czołowych pięściarzy. Jaka była jego największa wygrana, Yvan Mendy? A Mendy pokonał go pierwszy w przeszłości. Mendy nigdy nie osiągnął elitarnego poziomu, ani nie pokonał żadnego z eliternych zawodników. Campbell jest dobry – nie chcę mówić, że jest przeciętny, bo jest o wiele lepszy. Będzie dobrym sprawdzianem. Oczywiście mam nadzieję, że Ryan wygra, bo to spowoduje, że zmierzymy się następnie między sobą. Campbell powiedział, że jest gotów walczyć ze mną o tytuł, a Ryan nie wspominał, że koniecznie chciałby się ze mną zmierzyć.- powiedział.

Haney w swojej ostatniej walce obronił po raz pierwszy tytuł mistrza świata WBC, pokonując jednogłośną decyzją sędziów Yuriorkisa Gamboa (30-4-0) na gali w Hollywood (Floryda), początkiem listopada. Haney chce mocno wejść w nowy rok wygrywając ze zwycięzcą walki Garcia vs Campbell, aby mógł przygotowywać się już do największych walk z takimi rywalami jak mistrz świata trzech federacji IBF, WBO, WBA Teofimo Lopez (16-0-0) czy “król nokautów”, Gervonta Davis (24-0-0). Wcześniej jednak w kolejce jest Javier Fortuna (36-2-0), który ma stoczyć pojedynek w kolejnej walce ze zwycięzcą walki Haney kontra ktoś z dwójki Garcia vs Campbell.

źródło: boxingscene