27 lutego podczas gali na Florydzie, mistrz świata WBC oraz WBA, kategorii super średniej (super middleweight), Saul Alvarez (54-1-2) zmierzy się w swojej obowiązkowej obronie z Avni’m Yildirimem (21-2-0). Dla meksykańskiej gwiazdy boksu, pojedynek z tureckim pięściarzem, który jest bezpośrednio po porażce, ma być jedynie formalnością. Innego zdania jest trener Yildirima, Joel Diaz, który upatruje szans swojego pięściarza w walce z popularnym “Canelo”.
- Wiem, że to bardzo trudne zadanie, ale nic nie jest niemożliwe, jeśli mamy pewność siebie, strategię i pracujemy. Pracujmy więc ciężko, a gdy nadejdzie dzień walki, damy fanom to co chcą zobaczyć, czyli dobrą walkę. Muszę jak najlepiej przygotować swojego zawodnika, aby mógł stawić mu czoła. Każdy chce wiedzieć jaki jest plan walki, ale ja go nie przedstawię. Mogę jedynie powiedzieć, że walka z Canelo, którego podziwiam, nie będzie łatwą walką. Jestem jego fanem, ale analizuję go, a potem tworzę plan, strategię oraz plan treningowy, aby stawić czoła najlepszemu pięściarzowi tej epoki. – mówi Diaz.
Meksykański trener dodaje również, że jego podopieczny jest niezwykle zmotywowany, aby sprawić sensację i pokonać Alvareza przed czasem, co z pewnością będzie niezwykle trudnym zadaniem.
- Avni jest zmotywowany. Ma wielkie jaja i serce do walki. Wychodzi z zamiarem znokautowania Canelo. Jeśli twój pięściarz ma odwagę, wytrzymałość, siłę, oraz psychikę, wtedy nic go nie powstrzyma. Gdyby było inaczej, nie byłoby mnie tutaj. Nie mam zamiaru robić z siebie głupka. – zakończył Diaz.
źródło: boxingscene