Pierwszego maja na gali w Kalifornii, były mistrz świata WBO, WBA oraz IBF kategorii ciężkiej (heavyweight), Andy Ruiz Jr (33-2-0) zmierzy się z bardzo doświadczonym Chrisem Arreolą (38-6-1) w swojej pierwszej walce po blisko siedemnastomiesięcznej przerwie. Ruiz od czasu porażki z Anthony’m Joshua (24-1-0), która miała miejsce w grudniu 2019 roku, nie pojawił się między linami, ale nawiązał współpracę z trenerem Eddy’m Reynoso, i jak twierdzi – jest teraz w życiowej formie. Na temat najbliższego pojedynku Ruiz vs Arreola wypowiedział się tymczasowy mistrz WBC, Dillian Whyte (28-2-0).

To po prostu strategiczna walka powrotna. To walka dzięki której dobrze wypadnie. Sprawi, że będzie wyglądał, że “oh on jest taki i taki”, ale na papierze tak nie będzie. Jeśli zobaczysz to na papierze, to tak nie jest. Chris Arreola nie jest już tym samym zawodnikiem. Gdyby kilka lat temu Ruiz walczył z Arreolą, ludzie mówiliby, że to śmieciowa walka. Teraz jest tak samo, jeśli nie gorzej. Arreola był przyzwoitym zawodnikiem w czasach swojej świetności, ale od dwóch lat jest na emeryturze, po tym jak przegrał z Adamem Kownackim. – mówi Whyte dla SkySports.

Andy Ruiz Jr i Dillian Whyte od kilku lat nie przepadają za sobą. Jamajczyk z angielskim paszportem twierdzi, że Ruiz go unika, bowiem dostał kiedyś propozycję walki z nim, jednak z niej nie skorzystał, tłumacząc to tym, że walka z Whyte’m nic mu nie da.

Ruiz wróci i pobije Arreolę. Wtedy ludzie powiedzą, że wrócił, jest zmotywowany i wyglądał tak świetnie. Bądźmy szczerzy – to Chris Arreola. Typowa śmieszna walka fałszywego Meksykanina. – powiedział Whyte.