6 listopada na gali w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone), Saul “Canelo” Alvarez (56-1-2) zmierzy się z Calebem Plantem (21-0-0) w walce unifikacyjnej o wszystkie cztery tytuły mistrza świata kategorio super średniej (super middleweight). Alvarez w ostatnich latach współpracował z Eddie’m Hearnem z Matchroom Boxing, ale z racji tego, że Meksykanin świadczy swoje usługi jako wolny agent, na walkę z Plantem podpisał on kontrakt z Premier Boxing Champions, wobec czego pierwszy raz od dawna, Canelo zobaczymy poza DAZN.
Nie oznacza to wcale, że współpraca na linii Canelo – Hearn jest zakończona. Meksykański pięściarz pójdzie tam gdzie czeka go większe wyzwanie, a co za tym idzie większe pieniądze do zarobienia. Eddie Hearn w rozmowie z Chrisem Mannixem na “The Volime” przekazuje, że nie wyobraża sobie, aby Canelo przegrał pojedynek z Plantem i ma już do niego inne ciekawe plany.
– Jeśli Canelo pokona Planta, co będzie kolejnym wyzwaniem? Wydaje mi się, że takie, aby być niekwestionowanym mistrzem świata w dywizji półciężkiej, a Dmitry Bivol byłby pierwszym przystankiem. Chcemy zrobić walkę Dmitry Bivol vs John Ryder w Wielkiej Brytanii, a następnie Canelo vs Bivol w maju przyszłego roku. – mówi Eddie Hearn.
Brytyjski promotor zaznacza, że ma dla Dmitry’a Bivola (18-0-0) kilka ciekawych opcji, gdyż kategoria półciężka (light heavyweight) zaczyna stawać się coraz mocniejsza i konkurencyjna. Przypomnijmy, że Bivol nieprzerwalnie od blisko czterech lat dzierży tytuł mistrza świata WBA w dywizji do 175 funtów, w ostatnich latach toczył jedynie walki o obowiązkowe obrony z niżej notowanymi zawodnikami.
– Teraz mamy jeszcze Joshuę Buatsi’ego oraz Calluma Smitha, którzy świetnie się ostatnio pokazali. Mamy więc mnóstwo opcji dla Bivola. Walka z Gilberto Ramirezem to również świetna walka dla niego, ale myślę, że plan polega na tym, aby zorganizować mu walkę z Alvarezem. – powiedział Hearn.