Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że każdy kibic szermierki na pięści chciałby zobaczyć pojedynek pomiędzy Gennadiy’em Golovkinem (41-1-1), a Demetriusem Andrade’m (30-0-0). Obaj są mistrzami świata w kategorii średniej (middleweight), i walki obu pięściarzy pokazywane są na platformie streamingowej DAZN. Wydawało by się więc, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby taki pojedynek zorganizować. Pytanie tylko, wszyscy tego chcą?
– Gennadiy Golovkin, wielki mistrz, planuje swoją walkę z Muratą na 31 grudnia. Mamy kwiecień. Golovkin powinien rozmawiać z nami i z DAZN mówiąc, że będzie walczył z Andrade’m w lecie, a potem walka w Japonii z Muratą. – mówi Hearn.
Golovkin nie chce widocznie brać niepotrzebnego ryzyka i woli walczyć o pas ze stosunkowo słabszym mistrzem, jakim bez wątpienia jest Ryota Murata (16-2-0). Japończyk znajduje się w posiadaniu mistrzowskiego pasa WBA i jest zainteresowany walką z Kazachem w sylwestrową noc. Plany takiego pojedynku nikogo nie powinny dziwić, oprócz tego, że mamy dopiero kwiecień.
– Mistrzowie muszą walczyć z mistrzami. Demetrius nie może cały czas bronić tego pasa. Dziś był świetny, podobnie jak Williams. Andrade nie może cały czas walczyć w wadze średniej. Jeśli więc jesteś Charlo, lub Golovkinem, zróbmy to. Zróbmy walkę unifikacyjną. Mistrzowie kontra mistrzowie. O to chodzi w boksie. – powiedział dla DAZN Hearn, po walce Andrade’a z Williamsem.