Federacja WBA wydała w środowe popołudnie komunikat, w którym informuje o tym, iż wyznacza obowiązkowy pojedynek pomiędzy aktualnymi czempionami kategorii piórkowej (featherweight). Mowa tutaj o pełnoprawnym mistrzu świata Leo Santa Cruzie (38-2-1), oraz posiadaczu drugorzędnego tytułu “Regular”, którym jest Leigh Wood (26-2-0). Zwycięzca zostanie jedynym czempionem w kategorii wagowej do 126 funtów, a WBA według przedstawionego w zeszłym roku planu, jakim ma być redukcja mistrzowskich pasów, ostatecznie ma pożegnać się z tytułem “Regular” i pójść ścieżką pozostałych mistrzowskich federacji (WBC, WBO, IBF), które mają tylko jednego mistrza w każdej kategorii wagowej.

Zespoły Leo Santa Cruza oraz Leigh Wooda mają czas do szóstego maja, aby porozumieć się w sprawie organizacji pojedynku. Jeśli obie strony nie zrealizują do tego czasu postawionych przez WBA warunków, wówczas odbędzie się licytacja, której zwycięzca zorganizuje starcie pomiędzy dwoma pięściarzami. Federacja czeka póki co na oficjalne stanowisko ze strony Santa Cruza, który nie oświadczył jeszcze oficjalnie czy zamierza wrócić do kategorii piórkowej. Meksykanin w swojej ostatniej walce pokonał jednogłośną decyzją sędziów Keenana Carbajala (23-3-1), co miało miejsce na gali w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone) na początku lutego bieżącego roku.

Dla 33-latka był to powrót między liny po potężnym nokaucie z rąk Gervonty Davisa (26-0-0), który przysłowiowo “uśpił” Meksykanina na gali w San Antonio (Texas, Stany Zjednoczone) w ostatni dzień października 2020 roku. Santa Cruz przed walką z Carbajalem, która odbyła się w limicie kategorii super piórkowej (super featherweight) zapowiadał, że ma to być jego ostatnia walka w tym limicie przed powrotem dywizję niżej do wagi piórkowej. Póki co Meksykanin nie poinformował jeszcze gdzie następnie planuje startować.

Leigh Wood w posiadanie tytułu mistrza świata WBA “Regular” wszedł w lipcu zeszłego roku nokautując w ostatniej, dwunastej rundzie ówczesnego czempiona Can’a Xu (18-3-0) odbierając mu tym samym pas. W swojej pierwszej obronie i niewątpliwie największym sukcesie w dotychczasowej karierze, Wood po pełnym dramaturgii pojedynku (zaliczył nokdaun wraz z gongiem kończącym pierwszą rundę, ale także powalił Conlana w ostatniej sekundzie jedenastej rundy), który niewątpliwie uzyska nominację do “walki roku 2022” pokonał przez bardzo ciężki nokaut Michaela Conlana (16-1-0), dosłownie wyrzucając Irlandczyka z ringu w połowie ostatniej, dwunastej rundy. Co ciekawe, Wood przegrywał na kartach punktowych u wszystkich sędziów do momentu nokautu, dzięki któremu Anglik po raz pierwszy w karierze obronił swój tytuł.

Autor: Michal Adamczyk