Już w najbliższą sobotę (9 października) na gali w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone), dojdzie do bardz długo wyczekiwanej walki pomiędzy Tysonem Fury’m (30-0-1), a Deontay’em Wilderem o pas mistrza świata federacji WBC, kategorii ciężkiej (heavyweight). Tytułu bronił będzie po raz pierwszy w karierze Fury, który w lutym ubiegłego roku zdobył go wygrywając z Wilderem przed czasem.
– Wielu ludzi skreśla Wildera w tej walce i niemalże patrzą na niego jak na buma. Tak jakby po prostu nie potrafił walczyć. Nie można spisywać go na straty. To już trzeci raz, gdy wyjdę z nim do ringu, a dotychczas był bardzo niebezpieczny za każdym razem. To bardzo niebezpieczny gość z dużą siłą, który potrafi skracać dystans. Większość zawodników musi trafić cię pięcioma takimi ciosami, by wywołać taki skutek jak Wilder zadający ćwierć ciosu nokautując cię. – wypowiada się Fury na temat Wildera.
Blisko 36-letni Wilder jest żądny krwi po ubiegłorocznej, pierwszej porażce w zawodowej karierze. Amerykanin nie mógł, i jak wynika z jego wypowiedzi, nadal nie może pogodzić się z przegraną, tym bardziej w walce, w której był kompletnie bezradny. Ówczesny trener Wildea, Mark Breland zdecydował się w siódmej rundzie poddać swojego zawodnika, za co koniec końców “wyleciał” z zespołu Wildera – co więcej, obaj panowie pożegnali się w bardzo nerwowej atmosferze. Pięściarz z Alabamy całkowicie przemeblował swój team, zatrudniając między innymi byłego pięściarza (oraz byłego rywala) Malika Scotta na stanowisko głównego trenera. Wilder twierdzi, że jego porażki z Fury’m nie można traktować jako nokautu.
– Nawet w moją najgorszą noc i w najlepszą noc Fury’ego, on nadal nie mógłby mnie tam dostać. Ludzie próbowali nazywać to nokautem, ale to nie jest nokaut. To było zatrzymanie przez słabą, indywidualną osobę w moim zespole, która zrobiła coś czego nie powinna, czyli rzuciła ręcznik. Zakończyłem walkę stojąc na nogach. To jest różnica pomiędzy nokautem, a tym gdy kończysz walkę stojąc na nogach. Po prostu nie mogę się tego doczekać, nie mogę się doczekać! – powiedział Wilder.
źródło wypowiedzi: pbc, bt sport