Od walki pomiędzy Ryanem Garcia (21-0-0) z Luke’m Campbellem (20-4-0) o tymczasowy tytuł WBC kategorii lekkiej (lightweight), minął jeszcze niecały tydzień, a na jego przestrzeni w ogólnoświatowych mediach pięściarskich, po wygranej Garcii najwięcej mówi się o tym, że zarówno on, jak i mistrz WBA Regular tejże kategorii wagowej, Gervonta Davis (24-0-0), chcieliby zmierzyć się ze sobą w swoich kolejnych pojedynkach. Garcia, który znokautował Campbella w siódmej rundzie, powiedział po walce, że w pierwszej kolejności na jego celowniku jest właśnie Davis. Obaj pięściarze byli w czwartek wirtualnymi gośćmi Mike’a Tysona, który prowadzi swój własny podcast o nazwie “Hotboxing”.

  • Mike, położył go facet, który nawet nie ma czym uderzyć. – powiedział podczas rozmowy Davis. Na odpowiedź Garcii nie trzeba było czekać długo: – Śmiało, uderz mnie tym strzałem. Będziesz potrzebował StairMastera, chłopczyku. – zwrócił się w stronę Davisa, Ryan Garcia.
  • Mike, gdybym go uderzył, wiesz, że zabiłbym go – mówi Davis, po czym Garcia odparł: Słowo kluczowe, gdyby tak było, gdyby…

Davis powiedział następnie, że to on będzie kolejnym pięściarzem, który zmierzy się z Garcią, choć wydaje się to jednak mniej, niż bardziej prawdopodobne. To, że obaj pięściarze mogą spotkać się ze sobą w przyszłości jest jak najbardziej realne, co więcej potrzebne nawet dla środowiska bokserskiego, jednakże czy wydarzy się to już niebawem? Nie powinno. Ryan Garcia, pokonując w ubiegłą sobotę Campbella, wywalczył nie tylko tymczasowy tytuł WBC, ale ich pojedynek miał także status eliminatora do walki o pełnoprawny tytuł tejże federacji, której posiadaczem jest Devin Haney (25-0-0). Prezydent WBC, Mauricio Sulaiman potwierdził parę dni temu, że federacja planuje oficjalnie nakazać walkę Garcia vs Haney w ramach pojedynku o tytuł mistrza świata, w związku z czym ciężko spodziewać się, że dla pojedynku z Davisem, Garcia odpuści walkę o pas z pięściarzem, którego doskonale zna z czasów amatorskich. Przypomnijmy, że Haney i Garcia walczyli ze sobą aż sześciokrotnie w przeszłości, jeszcze w czasach amatorskich. Ich bilans jest równy 50 do 50. Obaj trzykrotnie wygrywali ze sobą na zmianę. Ostatnim razem 2015 roku, górą był Haney.

Jeszcze przed walką Garcia vs Campbell mówiono, że zwyciężca zmierzy się z Haney’em o mistrzowski pas, a następnym kandydatem do tytułu z ramienia WBC jest Javier Fortuna (36-2-0), którego interesami zajmuje się Sampson Lewkowicz. Urugwajski promotor potwierdził, że jego pięściarz jest gotowy na walkę z Haney’em już teraz.

  • Zwróciliśmy się do WBC, aby Fortuna dostał już szansę walki z Devinem Haney’em. Teraz czekamy na odpowiedź. Teraz jestem już prawie pewien, że Ryan Garcia ma inne plany, a Javier Fortuna jest teraz gotowy do walki o tytuł. Na razie musimy poczekać. – powiedział Lewkowicz.

Wydaje się, że najbliższe dni będą kluczowe dla wyjaśnienia kto, gdzie i z kim będzie walczył w najbliższym czasie. Dywizja lekka jest niesamowicie mocno obsadzona, głównie przez bardzo młodych pięściarzy, którzy będąc tak naprawdę na początku swoich zawodowych karier, już rozdają karty w światowym boksie.

źródło: boxingscene (wypowiedź Lewkowicza)