Mistrz świata federacji IBF kategorii średniej (middleweight) Gennadiy Golovkin (41-1-1) stoczy w najbliższą sobotę swoją czterdziestą czwartą walkę w swojej wybitnej zawodowej karierze, a w stawce znajdą się dwa mistrzowskie pasy w kategorii do 160 funtów. Jego przeciwnikiem będzie aktualny czempion federacji WBA, Ryota Murata (16-2-0), który przed swoją krajową publicznością w miejscowości Salitama (Japonia) skrzyżuje rękawice z Kazachem w zdecydowanie najważniejszej walce w swoich dotychczasowych startach na profesjonalnych ringach.
Golovkin w piątek będzie obchodził czterdzieste urodziny, a w sobotę ma nadzieję odnieść czterdzieste drugie zwycięstwo na zawodowstwie. Pierwotnie obaj pięściarze mieli spotkać się ze sobą pod koniec grudnia zeszłego roku, jednakże na przeszkodzie stanęły wówczas przepisy lokalnych władz, który odwołały wszystkie masowe imprezy ze względu ma rosnącą liczbę zarażeń wirusem covid-19.
– To dla mnie zaszczyt walczyć z Muratą tutaj w Japonii. Bardzo doceniam tę walkę, która ostatecznie dojdzie do skutku dzięki wysiłkom zainteresowanych ludzi w czasach pandemii covid-19. Szanuję Muratę jako człowieka. Mogłem w tym czasie lepiej przestudiować Muratę, dzięki czemu nasza walka będzie naprawdę warta obejrzenia! – powiedział na czwartkowej konferencji prasowej Golovkin.
Zarówno Golovkin jak i Murata mają za sobą długą przerwę w startach. Pięściarz z Kazachstanu ostatnim razem w ringu zameldował się w grudniu 2020 roku, kiedy to w swojej pierwszej bezpośredniej obronie tytułu mistrza świata IBF po totalnej dominacji znokautował w siódmej rundzie naszego rodaka, Kamila Szeremetę (22-2-1). Murata poza ringiem znajduje się jednak jeszcze dłużej, bowiem od blisko 28 miesięcy, kiedy to znokautował w piątej rundzie Stevena Butlera (29-3-1) w swojej pierwszej bezpośredniej obronie pasa WBA “Regular” kategorii średniej. Następnie Japończyk został mianowany pierwszorzędnym mistrzem federacji, po tym jak Saul “Canelo” Alvarez (57-1-2) postanowił opuścić dywizję średnią.
– Chciałbym jedynie powtórzyć to co powiedział Golovkin. Po tym, gdy nasza grudniowa walka została przełożona, szczerze dziękuję tym, którzy wzięli udział w całym przedsięwzięciu, aby ta walka doszła do skutku. Mogłem zrobić więcej sesji sparingowych. Chciałbym, aby to co wytrenowałem w tym czasie, miało swoje odzwierciedlenie w ringu. – powiedział z kolei Murata na dwa dni przed planowanym wydarzeniem.
Pojedynek pomiędzy dwoma zawodnikami zapowiada się niezwykle emocjonująco, lecz to nie koniec emocji, które czekają nas w najbliższą sobotę. Przed walką wieczoru zobaczymy starcie pomiędzy niepokonanym Junto Nakatani’m, który w swojej drugiej obronie tytułu mistrza świata federacji WBO kategorii muszej (flyweight) zmierzy się z Ryotą Yamauchi (8-1-0). Transmisję z gali w Salitamie przeprowadzi platforma streamingowa DAZN. Początek o godzinie 11:10 czasu polskiego (4:10AM czasu środkowo amerykańskiego).
Autor: Michal Adamczyk