Gorąco robi się na linii Devin Haney (27-0-0) – Rolando “Rolly” Romero (14-0-0) w mediach społecznościowych. Pierwszy z wymienionych, dzierżący tytuł mistrza świata federacji WBC, kategorii lekkiej (lightweight), wprost przekazał “Rolly’emu”, aby ten przestał w końcu o nim mówić. 26-latek z Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone), wielokrotnie wyzywał bowiem Haney’a na pojedynek, podważając również jego mistrzowską pozycję w dywizji lekkiej. 

Romero zabrał głos po tym, jak w miniony poniedziałek został oczyszczony z zarzutów przrdstawionych mu w listopadzie ubiegłego roku. Pięściarz został oskarżony o napaść na tle seksualnym, w wyniku czego zmuszony był wycofać się z grudniowej walki przeciwko Gervoncie Davisowi (26-0-0), który ostatecznie zmierzył się wtedy z Isaacem Cruzem (22-2-1). 

Nie postawiono mi żadnych zarzutów,  ponieważ nie można było ich uzasadnić. Zawsze twierdziłem, że jestem niewinny. – napisał w mediach społecznościowych “Rolly” po czym w kolejnym swoim wpisie, po raz któryś już, ponownie zaatakował Haney’a: dostałem naprawdę ważną deklarację, ale Devin Haney to je*ana suka! – dodał. 

Mistrz świata stara się ignorować zaczepki Romero, bowiem zdaje sobie on sprawę z tego, że jego celem jest otrzymanie mistrzowskiej szansy poprzez prowokacje i publiczne obelgi. Haney nazwał Romero “Tree Jumper’em” (drzewny skoczek – co w slangu amerykańskim oznacza człowieka, który dopuszcza się przestępstw seksualnych) i krótko dał do zrozumienia, aby nie wypowiadał więcej jego nazwiska.