Za niewiele ponad dwa miesiące w Leeds (Anglia), ma dojść do rewanżowej walki pomiędzy byłym w pełni zunifikowanym mistrzem świata dywizji super lekkiej (super lightweight), Joshem Taylorem (19-1-0), a byłym pretendentem do pasa, Jackiem Catterallem (28-1-0). Przypomnijmy, że obaj pięściarze spotkali się ze sobą po raz pierwszy blisko dwa lata temu, kiedy to w walce o wszystkie cztery (WBA, WBC, IBF, WBO) tytuły mistrza świata zwyciężył broniący ich Taylor. Decyzja sędziów była wówczas niezwykle kontrowersyjna, a dyskusje na ten temat są prowadzone do dnia dzisiejszego. W opinii większości kibiców i ekspertów, na zwycięstwo zasłużył wtedy Catterall. Rewanżowy pojedynek pomiędzy dwoma pięściarzami transmitowany będzie prawdopodobnie za pośrednictwem platformy streamingowej DAZN.

Od czasu pierwszej walki pomiędzy Taylorem, a Catterallem zdążyło się sporo zmienić, przede wszystkim jeśli chodzi o karierę tego pierwszego. Szkot powrócił do ringu dopiero w czerwcu ubiegłego roku, nieudolnie broniąc mistrzowskiego pasa organizacji WBO, przegrywając do wiwatu z Teofimo Lopezem (20-1-0). Wcześniej, Taylor zwakował aż trzy mistrzowskie pasy (WBA, WBC, IBF), unikajać obowiązkowych obron. Co do sytuacji Catteralla, niewiele się ona różniła, jeśli chodzi o ringową aktywność. 30-latek z Chorley (Anglia) do ringu powrócił w maju zeszłego roku, na dwa tygodnie przed wspomnianą konfrontacją Taylora z Lopezem i pewnie pokonał na punkty Darragha Foley’a (22-5-1). Dla Catteralla był to również debiut w barwach grupy promotorskiej Matchroom Boxing. Swoją kolejną walkę, Anglik stoczył blisko cztery miesiące temu, pewnie wygrywając na punkty z byłym mistrzem świata trzech kategorii wagowych, Jorge’m Linaresem (47-9-0), który następnie postanowił zakończyć zawodową karierę.

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org