Meksykański supergwiazdor Canelo Alvarez (63-3-2, 39 KO) wznowił treningi bokserskie w przygotowaniu do powrotu na ring. Na chwilę obecną powrót Alvareza zapowiadany jest na 12 września. To oznacza iż Duma Meksyku wejdzie do ringu niemal rok po tym, gdy stracił swoje niekwestionowane mistrzostwo świata wagi superśredniej na rzecz Terence’a Crawforda (42-0, 31 KO). Był to dopiero trzeci raz gdy gdy Canelo doznał porażkę. Crawford wówczas przeszedł do wyższej kategorii wagowej i jednogłośną decyzją sędziów pokonał Alvareza w Las Vegas.

Wrześniowy bój Canelo ma odbyć się w Arabii Saudyjskiej. Canelo Alvarez ma 35 lat na karku i jest po operacji łokcia. Gala w Arabii Saudyjskiej ma zostać okrzyknięta mianem “MEKSYK KONTRA RESZTA ŚWIATA.” Na owej gali kibice spodziewają się ringowe występy innych czołowych meksykańskich bokserów. Ale rzecz jasna najbardziej wyczekiwany pojedynek będzie starcie Canelo w walce wieczoru z przeciwnikiem który nie jest jeszcze nam znany. Walka ta ma przede wszystkim kibicom pokazać, ile jeszcze Alvarezowi zostało ze szczytu formy, jeśli w ogóle zostało

Warto nadmienić, iż Meksykanin już jest wiekowym zawodnikiem pod względem sportowym z powodu dwywizji w których boksuje przez całą karierę. Całkiem możliwe, że już uszło powietrze, choć nawet jeśli, to marketingowo nazwisko “Cynamona” będzie generować pieniądze jeszcze przez długie lata (zakładając że zdecyduje się przedłużać karierę). 

Coś, co nie jest jeszcze faktem, to wkroczenie do ringu Christiana Mbilli’ego (29-0, 24 KO) w postaci przeciwnika właśnie Canelo 12 września. Chodzą głosy, że urodzony w Kamerunie niepokonany pięściarz zostanie rywalem meksykańskiej gwiazdy.  To Mbilli obronił swój tymczasowy pas wagi superśredniej na wsp. gali Canelo-Crawford. Tam Mbilli zremisował z Gwatemalczykiem Lesterem Martinezem (20-0-1, 16 KO), a kiedy Crawforda pozbawiono tytułu, Mbili awansował do statusu pełnoprawnego mistrza.

Najprostszą drogą Alvareza do ponownego czempionatu może być właśnie fakt że Mbilli nie ma teraz obowiązkowego pretendenta i on (Alvarez) prawdopodobnie będzie pierwszy w rankingu (plus Mbilli pragnie starcia z Canelo). Czas pokaże, zobaczymy, ale dywizje średnie i superśrednie stają się arcyciekawe; są  przede wszystkim mocno obsadzone – i podobnie jak cięższe kategorie – mają wnet dać kibicom wyczekiwane walki.