Brytyjski ciężki Joe Joyce (16-4, 15 KO) powróci na bokserski ring w sobotę 11 lipca. Artem Suslenkov (11-0, 7 KO), niepokonany rosyjski ciężki, będzie oponentem Brytyjczyka. Podczas tej samej gali w Moskwie (Rosja) tamtejszy ciężki Murat Gassiev (33-2-0-1, 26 KO) będzie bronić tytułu “WBA Regular” w starciu z Francuzem Tonym Yoką (15-3, 12 KO) w walce wieczoru. Gassiev próbuje się “wkraść” w grono pięściarzy stojących w kolejce jako nastęni potencjalni rywale Ołeksandra Usyk (25-0, 16 KO). Biorąc jednak pod uwagę że Usykowi zostały może tylko trzy pojedynki w boksie, Rosjaninowi Gassievowi oddala się szansa w tej kwestii. A to dlatego, iż nie wiemy jak Ukrainiec wypadnie w ringu z Agitem Kabayelem z którym rzekomo ma zaliczyć następny bój. W walce z Yoką Gassiev powinien być wyraźnym faworytem.

Dla Yoki z kolei mecz z Joyce’em będzie ulgą po anulowaniu pojedynku Okolie-Yoka. Warto zaznaczyć, że Joe Joyce ma już 40 lat na karku a ostatni pojedynek stoczył 14 miesięcy temu. Przypomnimy, że wiek 40 lat to nie taki stary jeszcze w wadze ciężkiej ogólnie rzecz biorąc. Gassiev ma potężnie mocny cios. Jego potencjalna walka z Usykiem byłaby rewanżową, bowiem panowie zmierzyli się w hitowym starciu w kat. junior ciężkiej w 2018. Teraz jednak – biorąc pod uwagę możliwy schyłek Usyka po jego ostatniej walce – nie wiadomo jak taki pojedynek by się potoczył. Całkiem możliwe, że Gassiev mógłby zaskoczyć. Najpierew jednak wszyscy czekamy na 11 lipca.