Niebywałe! Po przegranej z Ołeksandrem Usykiem, Holender Rico Verhoeven wskoczył na ósme miejsce rankingu WBC w kat. ciężkiej. Miejsce to uzyskał krótko po porażce przed czasem z rąk wsp. Ukraińca. Lecz mimo spektakularnej – kontrowersyjnej zresztą porażki – Holender ogólnie ma stoczone tylko dwie walki w boksie zawodowym. Niebywałe zatem jest to, że potrafił (mimo 11 rund z ukraińskim geniuszem) wskoczyć na dość wysoką jak na swoje okoliczności pozycję. Przypomnimy, że taki wskok oznacza iż wyprzedził wielu innych, doświadczonych ciężkich.

Owy ranking został opublikowany wraz z nakazem federacji WBC w stronę mistrza Usyka – jest Usyk teraz zobligowany bronić tytułu z tymczasowym posiadaczem zielonego pasa WBC Agitem Kabayelem (27-0, 19 KO). Ponoć jest szansa na odebranie Usykowi pełnoprawnego pasa WBC jeszcze przed wejściem na ring jeśli dwie strony nie będą mogły dojść do porozumienia ws. walki. Natomiast wracając do Verhoevena, nie wiadomo jeszcze jaki krok podejmie Team Holendra w obliczu wysokiego rankingu co oczywiście sprawia korzystną dla niego sytuację. Pojedynek z jakimkolwiek innym bokserem wagi ciężkiej z szerokiej czołówki powinien nam zobrazować, gdzie naprawdę jest Verhoevena miejsce na zawodowstwie. Czas pokaże, ale to ósme miejsce, mimo iż raczej niesprawiedliwe, sprawia że robi się ekscytująco w ciężkiej!