Bezsprzecznie największa obecnie gwiazda światowego boksu, Saul “Canelo” Alvarez (57-1-2) kuszony jest lukratywnymi propozycjami niemalże z każdej strony. Meksykanin, działający obecnie jako wolny agent, ma ten komfort, że nie jest związany kontraktem z żadnym promotorem, a jak podkreśla jego trener, oraz menadżer, Eddy Reynoso, ich relacje z liczącymi się na rynku promotorami są bardzo dobre. Jednym z nich jest niewątpliwie Eddie Hearn, który życzyłby sobie, aby Alvarez w swoim kolejnym pojedynku zmierzył się z mistrzem świata federacij WBA, kategorii półciężkiej (light heavyweight), Dmitry’em Bivolem (19-0-0).
– To wszystko zależy od tego co Canelo chce robić i w jakiej dywizij chce dalej startować. Dość głośno mówilem, że chciałbym zobaczyć go w walce z Bivolem, a potem być może z Joe Smithem, a później Arturem Beterbiebvem, aby mógł wyczyścić dywizję półciężką. Myślę, że jeśli chodzi o Canelo, to wszystko może się wydarzyć. On i Eddy Reynoso opracowują plan, a my przyjrzymy się możliwym opcjom. To naprawdę sprowadza się do tego co interesuje Alvareza. – mówi Hearn dla DAZN.
W minioną sobotę, Joe Smith Jr (28-3-0) pokonał na gali w Veronie (New York, Stany Zjednoczone) w ósmej rundzie przez nokaut Steve’a Geffrarda (18-3-0), po czym wyraził chęć ewentualnego pojedynku z Canelo. Dla Meksykanina, walka z Bivolem niewątpliwie byłaby znacznie większym wyzwaniem, z czego Hearn na pewno zdaje sobie sprawę. Alvarez zamierza powrócić między liny w na początku maja.
– Czy walka ze Smithem go ekscytuje? Być możem, ale walka z Bivolem może go ekscytować jescze bardziej, bo co jak co, ale Bivol łatwo pokonał Smitha. To miało miejsce kilka lat temu, a Bivol wciąż jest niepokonany, no i pokonał Smitha. To walka, którą łatwo zorganizować. – powiedział Hearn.