Wczoraj informowaliśmy o tym, że zespół Martina Bakole (17-1-0) zgłosił protest do federacji IBF w sprawie walki w eliminatorze do tytułu mistrza świata pomiędzy Tony’m Yoką (11-0-0), a Filipem Hrgovicem (14-0-0). Planowo Bakole miał zmierzyć się z Yoką 15 stycznia na gali w Paryżu (Francja), jednakże na parę dni przed nowym rokiem, lokalne władze poinformowały, że wszystkie masowe imprezy na okres najbliższych kilku tygodni zostają wstrzymane ze względu na rosnącą liczbę zakażeń wirusem covid-19. 

Co istotne, walka pomiędzy dwoma zawodnikami nie została odwołana, a przełożona na czas nieokreślony, wstępnie obie strony zgodziły się na marzec. Tymczasem, po tym jak Luis Ortiz (34-2-0) i Joseph Parker (30-2-0), którzy znajdują się na szczycie rankingu IBF odmówili walki z Hrgovicem w ostatecznym eliminatorze, następny w kolejce był właśnie Yoka, który kompletnie zignorował zapis w kontrakcie na pojedynek z Bakole, wobec czego zespół zawodnika z Demokratycznej Republiki Konga, zgłosił protest do IBF, aby zablokować walkę Francuza z Chorwatem. 

Jak podaje Dan Rafael, federacja ustosunkowała się do pisma otrzymanego przez Billy’ego Nelsona, trenera oraz menadżera Bakole i wycofała Yokę z eliminacyjnego pojedynku przeciwko Hrgovicowi. Kto będzie zatem przeciwnikiem Chorwata? Według rankingu IBF, kolejnym klasyfikowanym zawodnikiem jest Joe Joyce (13-0-0). Anglik znajduje się jednak na pierwszym miejscu w rankingu WBO z pozycją obowiązkowego pretendenta, a jego promotor Frank Warren już w tym roku chciałby zorganizować swojemu zawodnikowi mistrzowską walkę, wobec czego Joyce może być (nie musi) trzecim zawodnikiem, który odrzuci ofertę walki z Hrgovicem i wiele wskazuje na to, że właśnie tak zrobi. Następnym zawodnikiem w IBF, który znajduje się siódmym miejscu jest Agit Kabayel (21-0-0). Dla 29-letniego Niemca, walka w eliminatorze do tytułu mistrza świata byłaby ogromną szansą, jednakże na więcej informacji musimy póki co poczekać.