W zakończonej przed momentem gali Top Rank w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone), kibice zgromadzeni w lokalnej hali T-Mobile Arena, oraz ci przed odbiornikami mobilnymi byli świadkami świetnego widowiska, w którym niekwestionowany mistrz świata wagi super koguciej (super bantamweight), Naoya Inoue (30-0-0) po ciężkim boju rozprawił się z obowiązkowym pretendentem z ramienia federacji WBA, Ramonem Cardenasem (26-2-0). Japoński “Potwór” dość długo się rozgrzewał, bowiem Cardenas narzucił niezwykle wysokie tempo, powalając nawet Inoue na matę ringu w drugiej rundzie, trafiając lewym sierpem na głowę.
W drugiej połowie walki to Inoue przejął jednak inicjatywę, zadając coraz więcej ciosów na dół co znacznie wpłynęło na wyraźnie opadającego z sił Meksykanina, który dzielnie przyjmował potężne ataki ze strony Japończyka. W siódmej rundzie Cardenas upadł na deski, zaś w kolejnej odsłonie, Inoue nie pozostawił już wątpliwości i zasypał Meksykanina serią ciosów, wobec czego sędzia Thomas Taylor był zmuszony zakończyć walkę.
Wcześniej między linami zobaczyliśmy mistrza świata organizacji WBO, kategorii piorkowej (featherweight), Rafaela Espinozę (27-0-0), który w łatwy sposób obronił po raz trzeci swój tytuł, pokonując przed czasem Edwarda Vazqueza (17-3-0). Meksykanin od pierwszego gongu bardzo mocno napierał na swojego rywala, rozbijając go z rundy na rundę. Ostatecznie, w siódmej odsłonie, Espinoza nie kalkulował i ze swobodą zadawał coraz więcej ciosów, w efekcie czego sędzia Harvey Dock podjął jedyną słuszną decyzję i przerwał pojedynek. Dla Espinozy jest to dwudzieste siódme zwycięstwo w karierze, w tym dwudzieste trzecie przed czasem.
Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org