Moses Itauma (14-0-0) odniósł kolejne efektowne zwycięstwo, nokautując Jermaine’a Franklina (24-3-0) w walce wieczoru gali Queensberry Promotions w Manchesterze (Anglia). Dla 21-letniego Brytyjczyka był to występ potwierdzający jego rosnącą pozycję w wadze ciężkiej (heavyweight) i jednocześnie kolejny sygnał wysłany do czołówki królewskiej kategorii.
Od pierwszego gongu Itauma narzucił swój rytm pojedynku. Walczył agresywnie, ale jednocześnie kontrolował dystans i tempo, nie pozwalając Franklinowi na rozwinięcie skrzydeł. Już w trzeciej rundzie Anglik posłał rywala na deski po mocnym prawym sierpowym na głowę. Amerykanin zdołał się podnieść i kontynuować walkę, jednak wyraźnie ustępował młodszemu przeciwnikowi pod względem dynamiki i precyzji.
Decydujące rozstrzygnięcie przyszło w piątej odsłonie. Itauma najpierw trafił potężnym lewym podbródkowym, który zachwiał Franklinem, a następnie dołożył prawy sierp. Po tej kombinacji Amerykanin ponownie znalazł się na macie, a sędzia zdecydował o przerwaniu walki. Brytyjczyk nie tylko potwierdził swoją siłę ciosu, ale również pokazał dojrzałość ringową: cierpliwość, umiejętność budowania akcji oraz konsekwencję w realizacji taktyki.
Zwycięstwo ma dodatkowy wymiar statystyczny. Itauma obronił pas WBO Inter-continental wagi ciężkiej (heavyweight), a także jako pierwszy zawodnik w karierze zatrzymał przed czasem Jermaine’a Franklina. To istotny punkt odniesienia, biorąc pod uwagę, że Amerykanin wcześniej wytrzymywał pełne dystanse z czołowymi zawodnikami kategorii ciężkiej.
W kontekście dalszej kariery Itaumy, takie zwycięstwo może przyspieszyć jego drogę do walk z bardziej uznanymi nazwiskami. Na tym etapie wydaje się, że jego rozwój przebiega zgodnie z planem, a kolejne testy będą już wymagały zestawienia go z zawodnikami ze ścisłej czołówki.
Autor: Michał Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: boxingzone2020@gmail.com