Już za kilka godzin w Los Angeles (Kalifornia, Stany Zjednoczone) zacznie się gala Golden Boy Promotions, w której zobaczymy między innymi dwóch byłych mistrzów świata kategorii piórkowej (super featherweight), Javiera Fortunę (36-2-1) i Josepha Diaza (31-1-1). Obaj pięściarze zmierzą się ze sobą o tymczasowy tytuł WBC kategorii lekiej (lightweight), a dla Diaza będzie to tym samym debiut w dywizji do 135 funtów. Zwycięzca tego pojedynku będzie kolejnym obowiązkowym rywalem dla Devina Haney’a (26-0-0) – pełnoprawnego mistrza świata WBC.
– Haney już wcześniej mnie unikał. On tylko czeka na to co stanie się dziewiątego lipca, aby przenieść się kategorię wagową wyżej, gdy przyjdzie mu walczyć ze mną. Jestem dla niego pretendentem numer jeden od prawie dwóch lat. Gdy tylko pokonam Diaza, natychmiast, ale to natychmiast zażądamy statusu obowiązkowego pretendenta. – powiedział Fortuna.
Nie ma wątpliwości co do tego, że Diaz postawił sobie bardzo wysoko poprzeczkę, gdyż aby w debiucie dywizję wyżej walczyć z takim zawodnikiem jak Fortuna, trzeba niewątpliwie mieć charakter. Popularny “JoJo” liczy na to, że jego dalsza kariera w dywizji lekkiej będzie zadowalająca.
– To dla mnie naprawdę dobra okazja, i nie tylko dla mnie, aby pokazać wszystkim, że walczę z zawodnikami z najwyższej półki. To będzie okazja, aby pokazać, że wkraczam do kategorii lekkiej. Nadchodzę i jestem tutaj, aby walczyć. Więc jak tam? Kto chce walczyć następny? – zapytał Diaz.
Główna karta gali w Los Angeles rozpocznie się o 9PM czasu wschodnioamerykańskiego (w Polsce w nocy z piątku na sobotę o 3 nad ranem). W walce wieczoru zobaczymy Gilberto Ramireza (41-0-0), który skonfrontuje się z Sullivanem Barrerą (22-3-0), którzy zmierzą się ze sobą w zakontraktowanym na dwanaście rund pojedynku w limicie kategorii półciężkiej (light heavyweight). Transmisja w DAZN.
źródło wypowiedzi: boxingscene