Brytyjski pięściarz wagi ciężkiej (heavyweight), Joe Joyce (12-0-0) pokonując blisko dwa tygodnie temu przed czasem Daniela Dubois (15-1-0), znacznie poprawił swoją pozycję w królewskiej dywizji i dał do zrozumienia, że chce walczyć o najwyższe cele. Zaraz po swojej ostatniej walce, Joyce oświadczył, że chciałby, aby jego kolejnym przeciwnikiem był Oleksandr Usyk (18-0-0). Warto zaznaczyć, że na igrzyskach olimpijskich w Londynie (2012), Joyce przegrał z Ukraińcem, więc ich potencjalna walka na zawodowych ringach, byłaby pewnego rodzaju rewanżem po latach.
- Nie mogę się doczekać. To byłoby coś niesamowitego walczyć w rewanżu z Usykiem o tytuł mistrza świata wagi ciężkiej. Po to właśnie jestem w boksie. Jak już to wygram, później będzie wiele większych walk, wielkich walk. Zamierzam więc przygotowywać się na sali treningowej i przygotowywać się na kolejne wyzwania. – powiedział Joe Joyce.
Oleksandr Usyk jest obowiązkowym pretendentem z ramienia federacji WBO do walki o tytuł mistrza świata kategorii ciężkiej. Jeśli znajdujący się w posiadaniu tytułu, Anthony Joshua (23-1-0) zdecyduje się na walkę z Tysonem Fury’m (30-0-1), (zakładając, że popularny “AJ” w najbliższą sobotę pokona Kubrata Puleva (28-1-0) i obroni pasy), będzie musiał prawdopodobnie zwakować pas WBO, w efekcie czego Usyk mógłby zmierzyć się z Joyce’m o wakujący tytuł mistrza świata. Kilka dni temu, w jednym z wywiadów, Joshua powiedział jednak, że na ten moment bliżej mu do walki z Usykiem, niż z Fury’m. Wiele na pewno wyjaśni się po sobotniej potyczce Joshuy z Pulevem.
źródło: IFL TV