23 lipca w Grand Casino w Hinckley (Minnesota, Stany Zjednoczone) odbędzie się organizowana przez grupę promotorską Top Rank gala, podczas której zobaczymy między innymi dwóch byłych pretendentów do tytułu mistrza świata, którzy zmierzą się ze sobą w bezpośredniej konfrontacji. Joet Gonzalez (25-2-0) i Issac Dogboe (23-2-0) skrzyżują ze sobą rękawice w walce o pas WBO International kategorii piórkowej (featherweight), a co najistotniejsze zwycięzca pojedynku uzyska status obowiązkowego pretendenta do tytułu mistrza świata z ramienia federacji WBO. W posiadaniu pasa znajduje się obecnie “meksykański niszczyciel” Emanuel Navarrete (35-1-0).
Co ciekawe, z dwóch porażek, które ma na swoim koncie Dogboe – dwie poniósł z rąk właśnie Navarrete, kiedy to walczyli o tytuł mistrza świata jeszcze, gdy obaj startowali w dywizji super koguciej (super bantamweight). Pierwszy raz obaj zawodnicy spotkali się pod koniec 2018 roku, kiedy to po bardzo ciekawej rywalizacji, górą okazał się Meksykanin. W bezpośrednim rewanżu pół roku później Navarrete znokautował urodzonego w Ghanie pięściarza w ostatniej dwunastej rundzie, broniąc tym samym po raz pierwszy w karierze tytułu mistrza świata. Dogboe od przegranych z fenomenalnym Meksykaninem odnotował trzy cenne zwycięstwa już w dywizji piórkowej, dzięki którym zasłużył sobie na walkę w eliminatorze.
Joet Gonzalez niemalże od początku swojej zawodowej kariery (2012) startuje w kategorii piórkowej i dwukrotnie miał okazję walczyć o mistrzowskie pasy. Mimo, że Amerykanin ani razu nie dał zrobić sobie większej krzywdy, był znacznie słabszy od Shakura Stevensona (18-0-0) w walce o wakujący tytuł WBO, a dokładnie osiem miesięcy temu musiał uznać wyższość wspomnianego wcześniej Navarrete. Gonzalez powrócił między liny na początku marca bieżącego roku, nokautując w dziewiątej rundzie Jeo Santisimę (21-4-0).
Na undercardzie gali w Hinckley zobaczymy także bardzo utalentowanego Giovanni’ego Cabrerę (20-0-0). Amerykanin meksykańskiego pochodzenia podpisał na początku roku kontrakt z Bobem Arumem z Top Rank, a w barwach nowej grupy zadebiutował pod koniec stycznia, gdzie na gali w Tulsie (Oklahoma, Stany Zjednoczone) pewnie wypunktował Rene Telleza Girona (16-2-0). Cabrera swoją ostatnią walkę stoczył w drugiej połowie maja nie dając żadnych szans Elliasowi Araujo (21-5-0), wygrywając jednogłośną decyzją sędziów. 27-latek z Chicago (Illinois, Stany Zjednoczone) nie będzie miał zatem długiej przerwy, bowiem na lipcowej gali czeka go potyczka z Gabrielem Floresem Jr (21-1-0). Transmisję z gali przeprowadzi telewizja ESPN+ – póki co nie wiadomo czy któraś z polskich telewizji pokaże to wydarzenie. Z pewnością będziemy informować o wszystkim za kilka tygodni.
Autor: Michal Adamczyk