W minioną sobotę byliśmy świadkami prawdziwej ringowej wojny pomiędzy byłym mistrzem świata federacji WBO, kategorii ciężkiej (heavyweight), Josephem Parkerem (30-2-0), a weteranem światowych ringów, Dereckiem Chisorą (32-12-0). Mimo, iż to pierwszy z wymienionych dyktował tempo walki, powalając swojego rywala aż trzykrotnie na deski na dystansie dwunastu rund, walka przyniosła sporo emocji.

Chisora był liczony w czwartej, siódmej, oraz ósmej rundzie, jednakże za każdym razem wstawał i zdołał nawet napsuć sporo krwi Parkerowi, który momentami bez wątpienia odczuwał ciosy Anglika. Po walce, Chisora opublikował na Twitterze wpis, w którym informuje on, że nie zamierza wybierać się na sportową emeryturę i planuje powrócić między liny latem, w przyszłym roku. Co ma na ten temat do powiedzenia Parker?

Dereck zawsze przychodzi na wojnę. To twardziel, który nigdy się nie poddaje i idzie do końca. Ja czułem się dużo silniejszy. Ważne było, aby zacząć z wysokiego C i nie wyglądać źle na początku. Widać jednak, że należy wprowadzić jakieś korekty. Dereck Chisora to coś świetnego dla świata boksu. Tłum po prostu oszalał, gdy wychodził do ringu. Chcą go wesprzeć. Osobiście chciałbym, aby zakończył karierę. Zrobił wszystko dla boksu, ale to jego decyzja. – powiedział po walce Parker.