W najbliższą sobotę (18 grudnia), fani boksu z pewnością nie będą mieli prawa się nudzić. Jednym z ciekawej zapowiadających się pojedynków nadchodzącego weekendu jest niewątpliwie walka pomiędzy byłym mistrzem świata kategorii ciężkiej (heavtweight), Josephem Parkerem (29-2-0), a angielskim weteranem, Dereckiem Chisorą (32-11-0), która będzie transmitowana za pośrednictwem platformy streamingowej, DAZN. Walka odbędzie się w Manchesterze (Anglia), w ramach bezpośredniego rewanżu, po tym jak obaj zawodnicy spotkali się ze sobą po raz pierwszy, na początku maja tego roku. Górą był wówczas Parker, który wygrał niejednogłośną decyzją sędziów, choć według sporej grupy kibiców oraz cenionych ekspertów, to Chisora bardziej zasłużył na zwycięstwo swoją ogólną postawą.
– Chcę najlepszego Derecka Chisorę. W naszej pierwszej walce wykazał się jako silny zawodnik i myślę, że będzie chciał dokonać niewielkich poprawek, więc nie mogę doczekać się tego, co wniesie do ringu. Dopóki będę mógł zrobić to co mogę, nie będzie to zejście do dystansu, ale wiem, że on będzie miał tak samo. Nie mam żadnych problemów w przygotowaniach. Nie mam żadnych kontuzji i jestem po świetnym obozie. Lubię i szanuję Derecka, ale to nie czas na przyjaźnie przed walką. Muszę zająć się sprawami biznesowymi, ponieważ moja kariera mogłaby być zagrożona. Dereck dużo osiągnął i szanuję go, ale to może poczekać do końca naszej walki. – mówi Joseph Parker.
Blisko trzydziestoletni już pięściarz z Nowej Zelandii, przed pierwszą walką z Chisorą, nawiązał współpracę z nowym trenerem, Andy’m Lee, który jeszcze stosunkowo niedawno (w 2012 oraz 2015 roku) walczył o tytuł mistrza świata dywizji średniej (middleweight), dwukrotnie przegrywając. Parker bardzo chwali sobie współpracę z Lee’m i twierdzi, że przed majową walką z doświadczonym Chisorą, nie był jeszcze tak dobrze “zgrany” ze swoim nowym wówczas szkoleniowcem. Sparujący z Tysonem Fury’m (31-0-1) czy chociażby Kamilem Sokołowskim (11-23-2), Parker twierdzi, że tym razem wszystko zagrało tak jak należy, i co istotne – tym razem będzie bardziej agresywny.
– Przed pierwszą walką nie mieliśmy najdłuższego obozu razem z Andy’m – po prostu się poznawaliśmy, przygotowywaliśmy do tej walki. Dłuższy obóz jest bardziej korzystny, bo lepiej rozumiem to, czego Andy chce mnie nauczyć. Pracowaliśmy ciężko każdego dnia i myślę, że będę mógł pokazać efekty tej pracy w sobotnią noc. Pracowaliśmy nad wieloma aspektami, a naszym celem jest wejść do ringu i, żeby to wyglądało lepiej. Tak aby wygrywać, i robić to w fajny sposób. Mogę powiedzieć, że będę bardziej dominujący, bardziej agresywne i wszystko z tych rzeczy. Chcę wyjść i walczyć, a moje działania będą mówić same za siebie. – powiedział Parker.
źródło wypowiedzi: dazn