David Higgins, menadżer byłego mistrza świata federacji WBO, kategorii ciężkiej (heavyweight), Josepha Parkera (29-2-0) przyznaje w wypowiedzi dla SkySports, że jego pięściarz jest gotowy na walkę z Joe Joyce’m (12-0-0), który liczy na to, że już niebawem otrzyma szansę walki o mistrzostwo świata.
Anglik znajduje się na drugim miejscu w rankingu WBO, choć niebawem powinien zyskać status obowiązkowego pretendenta, po tym jak 25 września na gali w Londynie, Anthony Joshua (24-1-0) zmierzy się z obecnym numerem jeden WBO, Oleksandrem Usykiem (18-0-0). We wszystkim bardzo chciałby namieszać znajdujący się na trzecim miejscu w rankingu Parker, który jest gotowy zmierzyć się z Joyce’m w walce o status obowiązkowego pretendenta.
– Uważam, że to dobry czas być teraz na trzecim miejscu w WBO. Kluczem jest być cały czas aktywnym i wygrywać. Po nieco niepewnym okresie w kategorii ciężkiej, jeśli tam jesteś, może okazać się to całkiem opłacalne. Miejsca mogą się przetasowywać, a walka o tytuł mistrza świata może wykreować się dla tych, którzy są w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie. Ludzie od Joyce’a mogą się ze mną kontaktować. Jesteśmy otwarci na walkę z Joe Joyce’m. – powiedział David Higgins, menadżer Parkera.
Ciężko jednak spodziewać się, aby Joyce był chętny na walkę z Parkerem. Nowozelandczyk w ostatnich latach znacznie obniżył przysłowiowe loty jeśli chodzi o częstotliwość walk oraz dobór rywali, ale wciąż niewątpliwie może być zagrożeniem dla Joyce’a, który jest klasyfikowany wyżej niż Nowozelandczyk, choć raptem jedną pozycję wyżej na szczycie rankingu WBO. Jeśli jednak mogłoby dojść do walki obu zawodników, a stawką miałby być status obowiązkowego pretendenta do mistrzowskiego tytułu, zainteresowanie ze strony fanów nie byłoby może ogromne, ale z pewnością spore.
– Walka z Josephem Parkerem to świetna walka, a jeśli tylko pojawi się taka możliwość, zdecydujemy się na to. Andy Ruiz Jr czy Luis Ortiz to też coś co może się wydarzyć. Joe jest dobry dla każdego z nich. Nie możemy doczekać się tego co będzie, robimy wielkie walki dla Joyce’a. Dałem do zrozumienia, że chcemy tylko wielkich walk i właśnie to zdobędziemy. – powiedział z kolei menadżer Joyce’a, Sam Jones.