Mistrz świata WBA oraz IBF, kategorii super lekkiej (super lightweight), Josh Taylor (17-0-0) zmierzy się w drugiej połowie maja z Jose Ramirezem (26-0-0) w walce unifikacyjnej o wszystkie tytuły mistrza świata. Ramirez znajduje się bowiem w posiadaniu pasów WBC oraz WBO. 

Ramirez jest mistrzem świata, więc trzeba okazać mu szacunek. Jest dobrym zawodnikiem, który zmusza ludzi do pracy oraz ich miażdży. Jest pięściarzem, który wywiera presję i próbuje złamać zawodnika oraz przytłoczyć. Pod względem taktycznym to inny pięściarz, niż Regis Prograis. Widzę wiele rzeczy w Ramirezie, które mogę zdemaskować.  – mówi Taylor dla SkySports.

Brytyjczyk dodaje, że po raz pierwszy spotkał Ramireza dziesięć lat temu na amatorskich mistrzostwach świata w Azerbejdżanie, na dodatek obaj startowali w tej samej kategorii wagowej. Taylor nie traktuje Ramireza jako zagrożenie i jest pewny swojego zwycięstwa. 30-latek po majowej walce, planuje pójść kategorię wyżej, do dywizji półśredniej (welterweight). 

Po najbliższej walce planuję przenieść się do kategorii półśredniej, zdobyć mistrzostwo świata w kolejnej dywizji oraz umocnić moje nazwisko na kartach historii. Crawford? Jest na moim radarze. To byłaby wielka walka – walka dwóch niekwestionowanych mistrzów. To są jednak cele długoterminowe. Teraz myślę o Ramirezie i zdobyciu wszystkich pasów. – powiedział Josh Taylor.