Sobotnia noc zapowiada się niezwykle emocjonująco, jeśli chodzi o wydarzenia pięściarskie. Polskich kibiców bezsprzecznie najbardziej interesuje pojedynek Kamila Szeremety (21-1-0) z Jaimie Munguią (36-0-0) do którego dojdzie już za kilkadziesiąt godzin w El Paso (Teksas, Stany Zjednoczone). Obaj pięściarze stawili się kilkanaście minut temu na ważeniu i bez żadnych problemów zmieścili się w limicie kategorii średniej (middleweight).
Faworytem pojedynku bez wątpienia jest niepokonany dotychczas na zawodowych ringach Munguia, który w ubiegłym roku zdecydował się przenieść do dywizji średniej, po tym jak zdobył tytuł mistrza świata wagi super półśredniej (super welterweight) w 2018 roku i bronił go aż sześciokrotnie w ciągu dwóch lat. 24-letni Meksykanin postawił sobie poprzeczkę wyżej i teraz celuje w mistrzostwo świata w kolejnej dywizji.
– Uważam, że muszę coś udowodnić. Idę w górę, więc z każdą walką muszę pewne rzeczy robić coraz lepiej. Mam przed sobą świetnego pięściarza. Mam do niego wiele szacunku i podziwu, więc musimy upewnić się, że robimy wszystko tak jak należy, abyśmy mogli iść dalej. – mówił na czwartkowej konferencji Munguia.
Plany te bez wątpienia będzie chciał pokrzyżować mu Kamil Szeremeta, który jest bezpośrednio po porażce z Gennadiy’em Golovkinem (41-1-1). Polak w grudniu ubiegłego roku dostał życiową szansę walki o mistrzostwo świata z Kazachem, jednakże przegrał przed czasem, dokładnie po siódmej rundzie. Szeremeta był obowiązkowym pretendentem do tytułu z ramienia federacji IBF, jednakże swojej szansy nie zdołał wykorzystać. Pierwotnie rywalem Munguii miał być Maciej Sulęcki (29-2-0), który po licznych zawirowaniach odnośnie wcześniejszego wyjazdu do Stanów na przygotowania, postanowił wycofać się z walki. Swoją kandydaturę na parę tygodni przed planowaną galą, zgłosił Szeremeta i szybko okazało się, że to właśnie on otrzyma szansę walki z młodym Meksykaninem.
– To będzie świetna walka! Nie martwię się tym, że będę walczył w miejscu, które będzie zapełnione kibicami Munguii. W ogóle mnie to nie obchodzi, jestem do tego przyzwyczajony. Zawsze walczę na obcych terenach. – powiedział z kolei Szeremeta.
W stawce pojedynku znajdzie się pas WBO Intercontinental kategorii średniej, a zwycięzca znacznie przybliży się do walki o pełnoprawne mistrzostwo świata federacji WBO, której mistrzem jest niepokonany Demetrius Andrade (30-0-0). W co-main evencie zobaczymy walkę pomiędzy bardzo dobrze zapowiadającym się Bektemirem Melikuzievem (7-0-0) z doświadczonym i zawsze niebezpiecznym Gabrielem Rosado (25-13-1). Zawodnicy powalczą o pasy WBA Continental Americas oraz WBO Intercontinental. Galę pokaże platforma streamingowa DAZN. Poniżej prezentujemy wyniki ważenia.
Jaime Munguia 159.6lb (72.38kg)
Kamil Szeremeta 159.8lb (72.47kg)
Bektemir Melikuziev 158lbs (71.65kg)
Gabriel Rosado 158lbs (71.65kg)