Były mistrz świata federacji WBA kategorii półśredniej (welterweight), Keith Thurman (30-1-0) w przyzwoitym stylu powrócił między liny po 2.5 rocznej przerwie, pokonując jednogłośną decyzją sędziów Mario Barriosa (26-2-0) na gali w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone). Pojedynek obu pięściarzy sankcjonowany był jako oficjalny eliminator do tytułu mistrza świata z ramienia federacji WBC, której obecnym czempionem jest Errol Spence Jr (27-0-0). Popularny “One Time” nie wyklucza również pojedynku z mistrzem WBO, Terence’m Crawfordem (38-0-0).
– Gdyby Barrios poszedł na całość to mógłby mnie położyć. Nadal jednak nie potrafią tego zrobić. Fakt, że jestem wolnym agentem z pewnością działa na moją korzyść. Jestem jednym z najlepszych zawodników na świecie. Kogo obchodzi to jaką pozycję ktoś może mi przyznać? Chcę walczyć z którymś z mistrzów. Nie mogę doczekać się kiedy zmierzę się z mistrzem. Chcę ponownie tytułu mistrza świata. Jeśli nadarzy się okazja, aby walczyć z Crawfordem, skorzystam z niej. – powiedział po walce Thurman na konferencji prasowej.
Gratulacje swojemu młodszemu koledze po fachu złożył również mistrz świata federacji WBA, Yordenis Ugas (27-4-0), który w sierpniu ubiegłego roku zastopował Manny’ego Pacquiao (62-8-2).
– Dobra walka w wykonaniu Thurmana. Gratulacje za zwycięstwo i powrót, dzięki któremu dywizja staje się jeszcze ciekawsza. Jestem pewien, że teraz zobaczę go na listach kategorii półśredniej na wyższej pozycji niż moja. Barrios zawsze dzielnie walczy. Szacunek. – napisał na Twitterze Yordenis Ugas.