Za nami jedna z niewątpliwie najlepszych, jeśli nie najlepsza dotychczas walka pomiędzy Frankiem Sanchezem (19-0-0), a Efe Ajagbą (15-1-0) na gali w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone). Górą w tej potyczce okazał się ten pierwszy, który na dystansie dziesięciu rund pokonał Ajagbę jednogłośną decyzją sędziów.
Walka była bardzo wyrównana i dostarczyła niewątpliwie wielu emocji. W siódmej rundzie Ajagba zaliczył deski z rąk Sancheza, jednakże wstał i kontynuował walkę. Kubański pięściarz trenujący pod okiem Eddy’ego Reynoso bardzl dużo zyskał dzięki zwycięstwu nad Nigeryjczykiem i może niebawem liczyć na mistrzowskie pojedynki w kategorii ciężkiej (heavyweight). Za chwilę do ringu wejdą Tyson Fury (30-0-1) oraz Deontay Wilder (42-1-1), którzy zmierzą się w walce wieczoru o tytuł mistrza świata federacji WBC królewskiej dywizji.