Malik Scott, obecny trener byłego mistrza świata federacji WBC, kategorii ciężkiej (heavyweight), Deontay’a Wildera (42-1-1) jest przekonany, że jego podopieczny odzyska mistrzowski pas w trzeciej walce z Tysonem Fury’m (30-0-1), co więcej znokautuje on Anglika w pierwszej połowie walki.

Deontay znokautuje Fury’ego na przestrzeni pięciu rund. Fury walczy z opuszczonymi rękami, z wysoko podniesioną brodą. Momentami podchodzi do przodu z opuszczonymi rękami. Leżał już na deskach po ciosach facetów, którzy nie biją tak mocno jak Deontay. Fury jest bardzo wrażliwy. – powiedział Scott dla SkySports.

Słowa Scotta, który jeszcze nie był obecny jako trener w narożniku Wildera, brzmią nieco dziwnie, bowiem “Bronze Bomber” posłał na deski Fury’ego, i to nawet dwukrotnie w ich pierwszej walce w grudniu 2018. “Gypsy King” jednak wstał i kontynuował walkę, w której przypomnijmy padł nieco kontrowersyjny według wielu ludzi ze świata boksu oraz kibiców remis. W drugiej walce Fury wygrał przed czasem w siódmej rundzie, po tym jak ówczesny trener Wildera, Mark Breland poddał swojego zawodnika, a obaj panowie zakończyli następnie współpracę, rozstając się burzliwych okolicznościach. Malik Scott, który w przeszłości rywalizował z Wilderem (przegrał przed czasem) wierzy, że jego metody treningowe pozwolą “Bronze Bomberowi” odzyskać tytuł mistrza świata królewskiej dywizji.

Dzisiejszy Deontay znokautowałby tego starego na przestrzeni dwóch runda. Deontay jest dziesięć razy bardziej skoncentrowany, trenując sto razy ciężej. Ten obóz przygotowawczy był pełen przemocy. Mentalność Wildera jest bardzo gwałtowna. To będzie najlepsza wersja Deontay’a Wildera jaką kiedykolwiek widzieliście. – dodał Scott.

Obaj pięściarze spotkają się ze sobą 9 października na gali w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone), której głównym organizatorem będzie grupa promotorska Top Rank, w oparciu o Premier Boxing Champions. Podczas tej nocy, między linami ujrzymy także Adama Kownackiego (20-1-0), który zmierzy się z Robertem Heleniusem (30-3-0) w bezpośredniej walce rewanżowej. Polak mieszkający w Stanach Zjednoczonych w swoim ostatnim pojedynku, niespodziewanie przegrał z doświadczonym Finem w marcu ubiegłego roku i ze względu na różne okoliczności musi czekać ponad półtora roku, aby pojawić się ponownie w ringu.