Już w najbliższą sobotę (5 lutego) na gali w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone), były czempion federacji WBA “Regular”, kategorii super lekkiej (super lightweight) Mario Barrios (26-1-0) zmierzy się w walce wieczoru z byłym mistrzem świata, Keithem Thurmanem (29-1-0). Organizatorem gali jest grupa promotorska Premier Boxing Champions, a bezpośrednią transmisję z wydarzenia przeprowadzi telewizja FOX, w systemie Pay-Per View (w Polsce galę pokaże TVP Sport).
Obaj zawodnicy wracają między liny po porażkach, które były dla nich pierwszymi, i póki co jedynymi w zawodowych karierach. Z tą różnicą, że Barrios swoją ostatnią walkę stoczył niewiele ponad siedem miesięcy temu, zaś w przypadku Thurmana, ringowa absencja wynosi blisko dwa i pół roku!
– Boksuję od sżóstego roku życia, a w wieku osiemnastu lat stałem się zawodowcem. Jeśli mógłbym opisać swój pięściarski styl to byłby to dobry cios, umiejętności, ale jestem też takim facetem, który wie jak rzucać skur****nskimi uderzenieami. Czuję się dobrze, miałem świetny obóz. Jestem gotowy i podekscytowany. Spodziewam się, że Thurman będzie niebezpieczny. Wraca mądrzejszy i bardziej zdeterminowany. To będzie dwanaście naprawdę intensywnych rund, w których nie będę bał się wymieniać ciosów z Thurmanem. – powiedział Mario Barrios.
Popularny “El Azteca” w swojej ostatniej walce zmierzył się z Gervontą Davisem (26-0-0), z którym przegrał przez techniczny nokaut w jedenastej rundzie po ciekawym widowisku. Barrios stracił wówczas tytuł WBA “Regular”, a jego sobotnia walka z Thurmanem będzie również debiutem w kategorii półśredniej (welterweight).