Sporo zamieszania jest ostatnio wokół pretendenta federacji WBO, do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej (heavyweight), Oleksandra Usyka (18-0-0). Odkąd Ukrainiec awansował z kategorii junior ciężkiej (cruiserweight), do królewskiej dywizji, miał od razu uzyskać status obowiązkowego pretendenta do tytułu, a promotor Anthony’ego Joshua (24-1-0), Eddie Hearm już dwukrotnie przekładał walkę Usyka i ewidentnie chce to zrobić ponownie. Brytyjski promotor chce bowiem, aby federacja WBO odsunęła kandydaturę Usyka w walce o mistrzostwo, aby posiadający tytuł Joshua, mógł w przyszłym roku zmierzyć się z Tysonem Fury’m o wszystkie pasy w wadze ciężkiej. Menadżer Usyka, Egis Klimas nie zgadza się na takie posunięcia, i domaga się walki o mistrzostwo świata dla swojego pięściarza, zważywszy na to, że dostali oni już zapewnienie o walce mistrzowskiej przed tym, gdy Usyk zdecydował się opuścić kategorię junior ciężką, na ciężką.
- Naszym celem w następnej kolejności jest walka o tytuł mistrza świata WBO. Usyk chce walczyć z Anthony’m Joshua i właśnie to zamierzamy zrobić. – mówi Klimas.
Tak naprawdę WBO nie powinno mieć żadnego problemu z tym co zamierza zrobić Joshua. Jeśli Brytyjczyk nigeryjskiego pochodzenia nie przyjmie walki z obowiązkowym pretendentem, który jest Usyk, federacja odbierze Anthony’emu Joshua mistrzowski pas, a Usyk zmierzy się o wakujący tytuł z innym rywalem.
- Słuchajcie, Oleksandr przez całe życie ciężko pracował, aby dostać się na to miejsce, prawda? Cała kariera amatorska, złoty medal na mistrzostwach olimpijskich w Londynie, niekwestionowany mistrz świata wagi junior ciężkiej, a teraz ma walki w wadze ciężkiej. Jest więc dzisiaj w miejscu, w którym jest i ma bardzo mocną wypracowaną pozycję, tak aby to urzeczywistnić, lub nie. – powiedział Klimas.
Rzecz w tym, że Hearn bardzo chciałby, aby pojedynek Joshuy z Fury’m, miał status walki unifikacyjnej o wszystkie mistrzowskie pasy wagi ciężkiej. Przypomnijmy, że w posiadaniu pasów WBO, WBA oraz IBF, jest Joshua, zaś Fury jest mistrzem świata WBC. Nie da się nie zauważyć, że Hearn nie chce walki Joshuy z Usykiem, bowiem gdyby tak było, obaj pięściarze spotkaliby się w swoich kolejnych pojedynkach, według Hearna wygrałby Joshua i można byłoby w drugiej połowie przyszłego roku organizować pojedynki z Fury’m (zakładając, że ten rozwiąże swój spór prawny z Deontay’em WIlderem (42-1-1) i stoczy z nim ewentualną walkę, którą wygra). Brytyjski promotor chciałby jednak ewidentnie ominąć walkę z obowiązkowym pretendentem, próbując już trzeci raz wpłynąć na decyzję WBO. Na ten moment, stanowisko zespołu Usyka jak i federacji WBO pozostaje nieugięte, a przysłowiowa piłka jest już po strony Joshuy.
źródło: boxingscene