Jak wynika ze słów byłego mistrza świata czterech kategorii wagowych, Mikey’ego Garcia (40-1-0), swoją kolejną walkę stoczy on z Manny’m Pacquiao (62-7-2). Amerykanin już kilka miesięcy temu wspominał, że toczy bardzo zaawansowane rozmowy w sprawie walki z filipińską legendą, a teraz twierdzi, że od podpisu na kontrakcie, dzieli ich już bardzo niewiele.

Finalizujemy już wszystkie detale. Mamy nadzieję, że ciągu najbliższych kilku dni uzyskamy dokładną datę i lokalizację. Staramy się, aby zrobić to w maju. Pracowaliśmy nad tym od dawna, szczególnie już szczegółowo w zeszłym roku. Teraz, w ciągu ostatnich kilku tygodniu, byliśmy już bardzo blisko finalizacji. Jestem bardzo podekscytowany. Wszystkie szczegóły zostaną ustalone w ciągu najbliższych kilku dniu, to kwestia czasu. Jak dotąd wydaje się, że wszystkie strony nadają na tej samej fali. Nie mogę się doczekać. – powiedział w rozmowie z Jo Ankierem, Mikey Garcia.

Manny Pacquiao mimo czterdziestu dwóch lat na karku, nadal jest niezwykle łakomym kąskiem promocyjnym praktycznie dla każdego pięściarza z niższych dywizji. O walkę z Filipińczykiem bardzo mocno zabiega niemalże połowę młodszy od niego, posiadacz tymczasowego pasa WBC kategorii lekkiej (lightweight), Ryan Garcia (21-0-0). Chodzi jednak o to, że oprócz samego Garcii, nikt na temat takiej potyczki rzekomo w ogóle nie rozmawia. Pacquiao startuje w wadze półśredniej (welterweight), podobnie jak Mikey Garcia, oraz obaj boksują dla grupy Premier Boxing Champions, która swoje gale pokazuje na FOX, lub Showtime.

Szef grupy promotorskiej Top Rank, Bob Arum mówił kilka dni temu, że jest mocno zmobilizowany, aby doprowadzić do walki swojego pięściarza, mistrza świata WBO, Terence’a Crawforda (37-0-0) z “Pacmanem”, choć tutaj pojawia się właśnie kwestia dogadania się w sprawie transmisji, bowiem za transmisje z gal Top Rank, odpowiada telewizja ESPN. Ryan Garcia walczy z kolei na DAZN, także pojedynek pomiędzy Mikey’m Garcia, a Manny’m Pacquiao ma jak najbardziej sens.