W sobotnią noc na gali w Tulsie (Oklahoma, Stany Zjednoczone), Andrew Moloney (21-2-0) zmierzył się w walce wieczoru z broniącym tytułu WBA “Regular” kategorii super muszej (super flyweight), Joshuą Franco (18-1-2), przegrywając jednogłośną decyzją sędziów. Australijczyk twierdzi, że nie pokazał wszystkiego co potrafi i czeka go mnóstwo pracy, aby powrócić do ścisłej światowej czołówki. 

Naprawdę myślałem, że to będzie moja noc, ale niestety nie boksowałem najlepiej, tak jak potrafię. Wiem, że mogę robić to lepiej, nauczę się na swoich błędach i wrócę lepszy i silniejszy. Czapki z głów dla Franco, który był lepszy tej nocy. – powiedział Moloney.