Najgłębsze Korzenie Polskiego Boksu Zawodowego Należy pamiętać, że boks zawodowy uprawiano w Polsce przed II wojną światową i był nawet dość popularny. Pierwsze walki toczono 100 lat temu, czyli już na początku lat 20. ubiegłego wieku. Leon Kuczkowski, Roman Walkowiak, Władysław Sypniewski, Wiktor Junosza Dąbrowski, czy Edward Ran to nazwiska znane historykom szermierki na pięści nad Wisłą. Jednak poza tym ostatnim nikt nie potrafił się przebić do światowej czołówki. Ale “Polski Piorun,” jak był zwany Ran, choć był blisko, niestety nie zdołał do końca nasz kraj wprowadzić na bokserskie salony.

Wybiegnijmy parę dekad do przodu po upadku komunizmu i mamy lata 90-te. Polscy bokserzy już mogą ponownie walczyć zawodowo. Marek Piotrowski, Przemysław Saleta, Andrzej Gołota i Albert Sosnowski – pierwsi powojenni polscy wojownicy na ringach świata. Ten przedostatni dopiero realnie wprowadził Polskę na mapę wielkiego, światowego boksu. Cztery pojedynki o mistrzostwo świata wszechwag piechotą nie chodzą. To samo dotyczy zresztą pieniędzy, sławy, czy walki stoczone z legendami.

Ważne, by pamiętać całokształcie historii. Polska ma taką historię w annałach boksu (amatorskiego i zawodowego razem wzięte) która daje powód do dumy. Miejmy nadzieję, że przyszli adepci sztuki słodkiej nauki będą swoimi czynami w ringu kultywować pięściarską historię Polski w taki sposób, że kraj nad Wisłą stanie się ponownie rozpoznawalny na bokserskiej mapie. A my kibice będziemy mieć kłopot z bogactwem talentów!