Mistrz świata WBO, WBA oraz WBC kategorii super średniej (super middleweight), Saul “Canelo” Alvarez (56-1-2) ma w swojej obecnej dywizji do zdobycia jeszcze pas IBF, aby stać się niekwestionowanym królem kategorii do 168 funtów. W posiadaniu tego tytułu znajduje się Caleb Plant (21-0-0) i to właśnie on jest pierwszym przeciwnikiem, z którym chciałby zmierzyć się Canelo. 

Ciężko pracujemy, aby sfinalizować umowę dla Saula na wrzesień i mamy nadzieję, że wkrótce to ogłosimy. Jest kilka opcji do rozważenia, ale Saul jak zawsze jest gotowy kontynuować swój niesamowity bieg i walczyć z każdym. – powiedział dla ESPN, Eddie Hearn, który współpracuje z Canelo. 

Plant startuje dla grupy promotorskiej Premier Boxing Champions, która swoje gale pokazuje w telewizji Fox, lub Showtime. Canelo zaś współpracuje z DAZN, choć jest wolnym agentem i może walczyć tam gdzie będzie największe zainteresowanie. Hearn mówił już kilka miesięcy temu, że nie będzie żadnego problemu, aby porozumieć się z PBC, jednakże w grę wchodzą pieniądze dla Planta.

Amerykanin oczekuje około dziesięciu milionów dolarów za walkę z Canelo, co względem wcześniejszych płac dla rywali Meksykanina jest uczuciwą propozycją. Jeśli negocjacje nie zakończą się pozytywnie dla obu stron, Alvarez rozważa ponowny występ w kategorii półciężkiej (light heavyweight) z tamtejszym mistrzem świata WBA, Dmitry’em Bivolem (18-0-0), co byłoby dla niego dużo większym wyzwaniem, niż alka z Plantem.