Jak informuje zazwyczaj dobrze poinformowany Michael Benson, negocjacje na organizację walki Saula “Canelo” Alvareza (56-1-2) z Calebem Plantem (21-0-0) o wszystki cztery tytuły mistrza świata kategorii super średniej (super middleweight) utknęły w martwym punkcie. 

Canelo chce powrócić między liny we wrześniu, a zależało mu na tym, aby jego przeciwnikiem był Plant, znajdujący się w posiadaniu mistrzowskiego pasa IBF. Alvarez ma już trzy tytuły WBC, WBO, oraz WBA, a decydując się w listopadzie ubiegłego roku na starty w dywizji do 168 funtów, za cel obrał sobie zdobycie wszystkich pasów w tej kategorii wagowej.

Obie strony nie znalazły na ten moment porozumienia odnośnie warunków kontraktu. Kilka dni temu, Alvarez powiedział w jednym z wywiadów, że jeśli nie dojdzie do porozumienia z Plantem, będzie chciał zmierzyć się z mistrzem świata WBA, kategorii półciężkiej (light heavyweight), Dmitry’em Bivolem (18-0-0), który niewątpliwie byłby dla Alvareza dużo większym wyzwaniem. Wobec zaistniałej sytuacji nie pozostaje nic innego jak czekać na rozwój wydarzeń.