W zakończonej przed momentem gali w Bakersfield (California, Stany Zjednoczone), Maliek Montgomery (11-0-0) po bardzo ciekawej i wyrównanej walce pokonał na dystansie dziesięciu rund Aleem’a Jumakhonova (9-4-2), zdobywając tym samym wakujący pas WBC United States, kategorii piórkowej (featherweight). Dla 26-letniego Amerykanina jest to pierwsze zwycięstwo na punkty w zawodowej karierze. Wcześniej Montgomery nokautował swoich rywali maksymalnie do czwartej rundy. 

Wcześniej między linami zameldowali się zawodnicy kategorii super lekkiej (super lightweight), Omar Juarez (12-1-0) i Jairo Lopez (26-14-0). Górą z tego pojedynku wyszedł ten pierwszy, wygrywając jednogłośną decyzją sędziów. Werdykt nie mógł być inny: Juarez ani przez chwilę nie był zagrożony, a przy tym zadawał znacznie więcej ciosów, niż jego przeciwnik. W piątej odsłonie pojedynku, Juarez powalił na deski Lopeza po kombinacji ciosów zakończonej lewym sierpowym. Meksykanin został wyliczony i ostatecznie wytrzymał do końca zakontraktowanej na osiem rund walki, choć pod sam koniec ewidentnie dało się zauważyć, że Juarez chce wygrać ten pojedynek przed czasem. Dla Lopeza była to już trzecia porażka z rzędu. 

Na gali w Bakersfield zobaczyliśmy także sześciorundowy pojedynek w kategorii super koguciej (super bantamweight), w którym Angel Barrientes (6-1-0) pewnie pokonał na punkty Victora Torresa (7-9-1). Dziewiętnastoletni AK-47 od samego początku znacznie przeważał nad swoim rywalem, powiększając z rundy na rundę swoją przewagę. Z trybun dopingował go brat bliźniak, Chavez Barrientes (6-0-0), bardzo dobrze zapowidający się pięściarz kategorii piórkowej.