Nie żyje Carlos Ortiz (61-7-1) – były portorykański pięściarz zmarł w ubiegły poniedziałek w Nowym Jorku (New York, Stany Zjednoczone) w wieku 85 lat. Na kartach historii boksu zawodowego zapisał się między innymi jako mistrz świata kategorii lekkiej (lightweight), oraz super lekkiej (super lightweight). Ortiz, urodzony w miejscowości Ponce w Portoryko, od dziecka mieszkał w Nowym Jorku, gdzie szlifował swoje pięściarskie rzemiosło. Był zdecydowanie jednym z najpopularniejszych zawodników pod koniec lat pięćdziesiątych, a także sześćdziesiątych.
Po swój pierwszy mistrzowski pas Ortiz sięgnął w 1959 roku, pokonując w walce o wakujący tytuł dywizji super lekkiej Kenny’ego Lane’a (82-16-2). Następnie obronił swój pas dwukrotnie, aby w drugiej połowie go stracić na rzecz Duilio Loi’ego (115-3-8), kiedy to przegrał z legendarnym Włochem niejednogłośną decyzją sędziów na terenie przeciwnika w Mediolanie (Włochy). Osiem miesięcy później obaj pięściarze spotkali się po raz kolejny, a górą był wówczas po raz kolejny Loi, wygrywając jednogłośnie na punkty. Następnie Ortiz startował na zmianę w kategorii super lekkiej, oraz lekkiej, jednakże to w tej drugiej z wymienionych odnalazł się koniec końców najlepiej.
Portorykańczyk zdobył pod koniec 1962 roku tytuł mistrza świata federacji WBA dywizji lekkiej nokautując Teruo Kosakę (63-9-2) w piątej rundzie. Następnie Ortiz od 1962 roku, aż do 1968 niemalże dzielił i rządził w kategorii lekkiej wygrywając dwanaście z czternastu pojedynków (remis z Nicolino Locche (117-4-14) w 1966 roku). Karierę zakończył we wrześniu 1972 roku przegrywając przed czasem z byłym wówczas mistrzem Europy EBU, Kenem Buchananem (61-8-0). Niech Mu ziemia lekką będzie [*]
Autor: Michal Adamczyk