Tragiczne wieści docierają do nas z Nowego Jorku w Stanach Zjednoczonych. 24 grudnia, pochodzący z Clinton (Maryland, Stany Zjednoczone) Danny Kelly (10-3-1) został zastrzelony na oczach swojej kobiety i jego trójki dzieci. 30-latek wybierał się wraz ze swoimi najbliższymi na spotkanie z okazji Świąt Bożego Narodzenia. 

Jak podaje jeden departamentów policji w Nowym Jorku, 30-letni Kelly siedział w swoim samochodzie, podczas gdy podjechał do niego inny pojazd, z którego nagle niezidentyfikowana póki co osoba otworzyła ogień w kierunku Kelly’ego. Były już pięściarz kategorii ciężkiej (heavyweight), został kilkukrotnie śmiertelnie postrzelony. 

Danny Kelly wśród zawodowców zadebiutował w 2012 roku, i stoczył czternaście pojedynków na przestrzeni siedmiu lat. Dziesięciokrotnie triumfował, raz zremisował, a trzykrotnie musiał uznać wyższość swoich rywali. Na początku 2016, podczas gali Deontay Wilder vs Artur Szpilka, Kelly zmierzył się z Adamem Kownackim (20-2-0). Polak po totalnej dominacji, pokonał wówczas Amerykanina na dystansie ośmiu rund. Swoją ostatnią zawodową walkę, Kelly stoczył w październiku 2019 roku, wygrywając przez nokaut z Nickiem Kisnerem (22-5-1), na gali w rodzinnym stanie Maryland.