Już w najbliższą sobotę (9 października) na gali w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone), Tyson Fury (30-0-1) przystąpi do swojej pierwszej obrony mistrzowskiego pasa WBC, kategorii ciężkiej (heavyweight), a jego przeciwnikiem będzie w Deontay Wilder (42-1-1), z którym Anglik skonfrontuje się w bezpośrednim rewanżu. Obaj pięściarze spotkali się ostatnio w lutym ubiegłego roku, kiedy to Fury wygrał z Wilderem przed czasem, odbierając mu tym samym tytuł WBC. 

Na kilka dni przed walką okazuje się, że jako sędziego ringowego w walce Fury vs Wilder zobaczymy nie Mike’a Ortegę, którego pierwotnie zatwierdziła do tej walki komisja sportowq stanu Nevada, a Russella Morę. Oprócz tego, do punktujących pojedynek Tima Cheatyama i Dave’a Morretti’ego z Nevady, dołączy także Steve Weisfeld z New Jersey – przekazuje boxingscene. 

Wspomniany wcześniej Russell Mora będzie również sędziował na tej samej gali pojedynek pomiędzy Adamem Kownackim (20-1-0), a Robertem Heleniusem (30-3-0) w eliminatorze do tytułu mistrza świata federacji WBA. Sędzia ze stanu Nevada nie cieszy się w ostatnich latach dobrą opinią: największą wpadkę zaliczył on ostatnio niecały rok temu, gdy walkę pomiędzy Andrew Moloney’em (21-2-0), a Joshuą Franco (18-1-2) o tytuł mistrza świata WBA “Regular” uznał za nieodbytą, mimo, że to ten pierwszy z wymienionych bez żadnych wątpliwości wygrał pojedynek. Franco po ciosach Moloney’a już po drugiej rundzie kompletnie nie nadawał się do dalszej rywalizacji ze względu na kontuzjowane oko wywołane ciosami Moloney’a, a mimo to sędzia Russell Mora uznał, że do urazu Amerykanina doszło w efekcie rzekomego zderzenia głowami, którego na przestrzeni dwóch rund (6 minut) nie zarejestrowała żadna powtórka.