Kilka dni temu informowaliśmy, że wschodząca gwiazda australijskiego boksu, będący pięściarzem z najwyższego topu kategorii super półśredniej (super welterweight), Tim Tszyu (20-0-0) powróci między liny 26 marca w walce z Terrellem Gaushą (22-2-1) na gali w Minneapolis (Minnesota, Stany Zjednoczone) – dziś informację tę oficjalnie potwierdziła grupa promotorska Premier Boxing Champions. Dla Australijczyka będzie to debiut na amerykańskich ringach i bardzo prawdopodobnym jest, że jeśli wygra, następnie powalczy już o tytuł mistrza świata z ramienia federacji WBO, której aktualnym czempionem jest Jermell Charlo (34-1-1).

Tim Tszyu szedł w górę w rankingach i stał się poważnym graczem w kategorii do 154 funtów. Będzie chciał zrobić furorę w Stanach, mierząc się z wysoko notowanym i doświadczonym Terrellem Gaushą –powiedział Tom Brown z TGB Promotions, który jest jednym z promotorów odpowiedzialnych za nadchodzącą galę w Minneapolis.

Tszyu w swojej ostatniej walce pokonał jednogłośnie na punkty byłego pretendenta do mistrzowskiego pasa – Takeshi Inoue (17-2-1). Dla Australijczyka była to pierwsza zakontraktowana na dwanaście rund walka, którą zakończył na pełnym dystansie. Do tej pory 27-letni syn Kostyi Tszyu, byłego świetnego pięściarza swoje wszystkie pojedynki stoczył w rodzinnym kraju, a 26 marca czeka go prawdziwy test, który może być kluczowym punktem w jego dotychczasowej bardzo dobrze zapowiadającej się karierze.

Jestem bardzo podekscytowany tym, że będę walczył w Stanach, a zwłaszcza, że na telewizji Showtime, gdzie walki mojego taty były pokazywane przez większość jego kariery. Jestem dumny i podekscytowany tym, że mogę kontynuować nazwisko “Tszyu” w Showtime. Gdy pokonam już Gaushę, idę po tytuł! – powiedział Tim Tszyu.

Dla Terrella Gaushy pojedynek z Tszyu będzie niewątpliwie walką o “być albo nie być” w światowym boksie. Doświadczony 34-letni pięściarz z Cleveland (Ohio, Stany Zjednoczone) miał okazję w przeszłości walczyć o tytuł mistrza świata dywizji super półśredniej, kiedy to w 2017 roku uległ na punkty z Erislandy’m Larą (28-3-3). Następnie blisko trzy lata później przegrał również decyzją sędziów z Ericksonem Lubinem (24-1-0), a na zwycięską ścieżkę powrócił blisko rok temu, nokautując już w drugiej rundzie Jamontay’a Clarka (15-2-1) na gali w Uncasville (Connecticut, Stany Zjednoczone).

Byłem gotowy na tą walkę już od dłuższego czasu. Przyszedłem do tej gry po to, aby zostać mistrzem świata i walczyć z najlepszymi. Spodziewam się, że Tim Tszyu wyjdzie w najlepszej możliwej formie, tak samo jak ja, dzięki czemu damy fanom świetną walkę. Moi trenerzy świetnie przygotują mnie pod ten styl walki, abym mógł wyjść z ringu jako zwycięzca. – powiedział Gausha.

Dla zainteresowanych, bilety na to wydarzenie można nabyć pod adresem strony internetowej http://ArmoryMN.com oraz dzięki Ticketmaster. Więcej informacji na temat tej bardzo ciekawie zapowiadającej się gali będziemy podawać na bieżąco.

Autor: Michal Adamczyk